Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 3.75 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2012...
Autor Wiadomość
Hell Offline
Rycerz Kwiatów
Użytkownik

Liczba postów: 416
Dołączył: 16-01-2011
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #1
2012...
2012...

Wtedy nikt o tym nie myślał. Kiedy przychodziła noc, kiedy chmury zasłaniały Księżyc, kiedy gwiazdy nieśmiało mrugały na niebie zasłonięte przez toksyczne wyziewy, nadszedł koniec. Powoli, zdecydowanie, cicho i niespodziewanie... jak asasyn mordujący wyznaczony cel, jak czas kruszący ogromne mury Illionu, jak szuler wygrywający w pokera, a stawką zawsze było życie. Hazardziści, cele, mury... czy coś jeszcze ma prawo istnieć, kiedy skończył się świat?
Zadziwiające. Najpierw pojedyncze zakażenie sprawiło, że ktoś poczuł się naprawdę źle, ale objawy nie były groźne dla życia, potem to przeniosło się na innych. Biło rekordy, zwalało z nóg! Status epidemii osiągnęło w tydzień, pandemią tego już nie nazwano. Czasu nie wystarczyło. I nawet nie nadano temu nazwy...
Poszukiwałem czystości w skażonym świecie; wody w wyschniętym jeziorze; czasu, gdy czas się skończył, ale nie byłem sam. Bo czy człowiek może być sam? A jeśli nawet jakiś człowiek zostanie sam, samiuteńki, to czy nadal może być człowiekiem? Nie można być całkowicie samotnym, jeśli ma się wspomnienia. A one cisną się wtedy do głowy, wypaczając i zmieniając na swoją modłę cały świat. A zatem żyłem w świecie martwym, zniszczonym, złym i pustym, ale pamiętałem, jaki kiedyś był, co tylko potęgowało smutek. Gdy lęk ogarniał cały świat, zapukał i do moich bram i je zniszczył doszczętnie, bo wyciągnięta przyjaźnie dłoń okazała się być taranem i tyranem. Edykt pierwszy nakazał się bać, bać wszystkiego i zawsze. Ale kiedy już zabrakło ludzi wokół mnie, hegemonię przejął smutek.
Świat przepuszczono przez pryzmat skupiający wiązki kolorów w szarość i, choć wiedziałem, że wszystko wygląda inaczej, nic nie mogłem zrobić. Szary był tu, szary był tam, był wszędzie! Monochromatyczny świat jednego człowieka.
Strumieniowałem. Po zimnym, wysuszonym słońcem i brakiem sensu ciele spływały krople wody i rozpuszczone w niej sole. Ciepłe, pomimo temperatury wokół. Gorące, nigdy nie przestrzegały nowych zasad termodynamiki – wszystko musiało zwolnić, chłodnąć, a potem rozpaść się z powodu braku jakiegokolwiek ruchu, ale... Czy wyjątek kolejny raz potwierdza regułę, czy reguła jest zła?
Smutek opierał się, gdy musiał spłynąć wraz z wodą. Tylko tracił siłę. Może ktoś wypiłby wodę, w której pływał i zaraził się nim?! Ale on, głupi przez przyzywczajenia, chciał być tylko mój. Nie możesz. Nie będziesz. Nie chcę cię. Woda spływała coraz szybciej, było jej więcej, znacznie więcej! I opór stał się daremny, panie Smutku.
Żyję. Świat nie jest zniszczony; mechanizm życia nie jest popsuty... po prostu czasem zapominamy, co jest ważne i na tym, niczym na zdjęciach postawionych na kominku, osiada kurz. Wystarczy tylko mieć siłę sięgnąć po to i zdmuchnąć nieczystości, a stanie się takie, jakie było zawsze.
Świat był monochromatyczną pułapką, wypełnioną cichym lamentem istnień, których już nie ma. I stało się, odzyskał barwy, gdy szum wodospadu przypomniał o tym, że wszystko musi iść tak, jak już szło dawniej. Bo prawa się nie zmieniły, tylko Ty się zmieniłeś. Zaadaptuj się do warunków, w jak ich przyszło Ci żyć; zmień to, co nie przetrwało katastrofy. Groteskowo wygięte drzewa i twarze to od teraz jedyne drzewa i twarze, jakie znasz, więc nie są już przerażające. Chmury pyłu osiadające na ramionach stają się codziennością. Uporządkuj świat, posprzątaj, wyrzuć śmieci, zamieć pokój, zbuduj świątynię, uwierz. Zmiana rządzi w przyrodzie. I choć zmieniło się tak wiele, to wszystko pozostaje takie, jak być powinno, chociaż przeraża, bo jest tak okropnie nieznane.
Faktycznie, ostatnio rządzi szarość, ale są też inne kolory. Wystarczy widzieć je tam, gdzie są. I nikt nie jest samotny, bo poza wspomnieniami są też inni ludzie, którzy byli tacy, jak Ty. Widzieli szary świat i Ty też byłeś szary, nie widzieli Cię, bo wtopiłeś się w tło; byłeś tłem. Nabierz powietrza w płuca. Nigdy nie byłeś szary.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2012 16:18 przez Hell.)
07.01.2012 21:27
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Kanterial Offline
Flynn Lives
Użytkownik

Liczba postów: 331
Dołączył: 26-11-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #2
RE: 2012...
W tym pierwszym akapicie... Po wielokropkach z dużej.

Cytat:Gdy lęk ogarniał cały świat, zapukał i do moich bram i je zniszczył doszczętnie
Mmm, może to było umyślne, ale zdaje mi się, że lepiej brzmiałoby "i zniszczyło je" ... nie będę się kłócić!
Cytat:Wystarczy tylko mieć siłę by sięgnąć po to i zdmuchnąć nieczystości, a stanie się takie, jakie było zawsze.
To jak chcesz.


Mmm... Mam mieszane uczucia. To już tak całkiem, jeśli chodzi o przemyślenia, nie o stronę techniczną. Bo technicznie wypadłeś bardzo ładnie - pogratulować. W sumie się czepić nie mogę. Ale ten tekst... Wręcz rzuciłam się na niego, bo chciałam coś Twojego przeczytać ostatnimi czasy. I jak tak sobie siedzę, i myślę... To powiem Ci, że dawno nic mnie tak nie ruszyło. Może nie, jeśli chodzi o gusta, bo ja nie przepadam za zbyt filozoficznymi kawałkami... Ale coś mi tam w środku mruknęło, że to o mnie, do mnie, i dla mnie.
Cytat:Nabierz powietrza w płuca. Nigdy nie byłeś szary.
Ech. Dzięki. Pewnie nie miałeś wcale na celu poprawienia mi właśnie nastroju i zmuszenia do przemyśleń, ale dzięki, bo Ci się udało. Bardzo, bardzo się cieszę, że to przeczytałam. Jest w tym tyle moich własnych myśli, które przewinęły się przez życie, ba, które mnie dopadły dziś, rano w południe, wieczorem... Że nie mogę się wypowiadać, czy mi się podobało, czy nie. Zbyt osobiście do tego podchodzę. Lecę dać 4 gwiazdki.

[Obrazek: 4444.gif]
"No oczywiście, że wolałbym biznes klasę. Ale mi to w sumie obojętne, to nie ja będę musiał kłaść się na podłodze, to nie po mnie będą deptać..."
07.01.2012 22:41
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Marša Online
wredne maleństwo
Moderator

Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11
Niebiańska
Post: #3
RE: 2012...
Pomysł wykończenia ludzkości metoda „a może grypka” jak to kiedyś w „Nowej Fantastyce” nazwano mi się podoba, chociaż go tu jest niewiele. On tu jest pretekstem, czymś o czym w sumie nie wiadomo nić, poza tym, że było i było śmiertelne. Nieco maławo abym się przejęła, zresztą to też raczej jest metafora, która po prostu jest bardziej obrazowa od tego, co następuje dalej. Bo tam zaczyna się filozofia...
...o byciu człowiekiem. Nawet nie tyle o człowieczeństwie, a o byciu homo sapiens - jak dla mnie, co ociera się nieco o bezsens.
„Nie można być całkowicie samotnym, jeśli ma się wspomnienia. A one cisną się wtedy do głowy, wypaczając i zmieniając na swoją modłę cały świat.” - wtedy, czyli kiedy? Domyślam się, że chodziło o wtedy, gdy jest się samotnym, co ma sens, ale szczerze mówiąc na moment zwątpiłam. Przy okazji w tym kawałku zrobiło się bardzo światowo, co chyba utrudniło mi czytanie.
„A one cisną się wtedy do głowy, wypaczając i zmieniając na swoją modłę cały świat. A zatem żyłem w świecie martwym, zniszczonym, złym i pustym, ale pamiętałem, jaki kiedyś był, co tylko potęgowało smutek. Gdy lęk ogarniał cały światI zaczęło się memłanie o szarości, aż sobie z okno wyjrzałam, ale szarość niedzielnego popołudnia na blokowisku pełnym falowców została brutalnie zabita przez uśmiechnięty, żółty neon Biedronki jakieś 30 metrów przed moim oknem. Tyle jeśli chodzi o moje próby stymulowania odbioru tekstu czynnikami zewnętrznymi. *tu załączyła sobie zdobiące ścianę lampki choinkowe, bo czemu nie?*
Dalej trafiłam na zagwozdkę. Ok, zwolnienie ruchu atomów i ich części składowych jest równoznaczne z obniżeniem temperatury... ale osiągnięcie zera bezwzględnego nie równa się rozpadowi materii, na ile mi wiadomo... x_X Znowu metafora?
A zakończyło na moralizatorską nutę wykrzyczaną niemal poprzez apostrofę w tekście. Eee... W dodatku te wszystkie „zalecenia” niespecjalnie do mnie przemówiły, ale dobrze. Pościelę łóżko. Pies się ucieszy, bo nie pozwalam mu włazić na pościel, ale jak ją już schowa to czasami może się na mojej kanapie uwalić. Pojęcia nie mam gdzie niby ta szarość rządzi, pomijając pogodę ostatnio we Wrocku, ale wczoraj rano, to nawet słoneczko było.

Podsumowując, mam wrażenie, że ten tekst jest skierowany do bardzo wąskiej grupy odbiorców i ja się do nich nie zaliczam zatem nie mam szans odnieść się do niego emocjonalnie. A przy odbiorze bez emocji, to się chwilami treść zmienia w lekki bełkot. ^^"""" Jak ktoś za to utożsamia się z zawartymi tam myślami, to pewnikiem lepiej mu pójdzie przyswojenie sobie całości.


A tak przy okazji: „Zaadoptuj się do warunków” - a nie przypadkiem zaadaptuj?

š = sz
08.01.2012 15:13
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hell Offline
Rycerz Kwiatów
Użytkownik

Liczba postów: 416
Dołączył: 16-01-2011
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #4
RE: 2012...
Taaak, błędy, błędy. Przepraszam.

Fakt, kierowane do ludzi, którzy mają szare myśli. Dzięki za ocenę ^^

Metafora za metaforą ^^
08.01.2012 16:18
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cosinus Offline
Zigermar
Użytkownik

Liczba postów: 496
Dołączył: 26-09-2010
Reputacja: 1
Pozytywna
Post: #5
RE: 2012...
Pierwsza moja myśl była taka, że jest to lament kolejnego narwańca, wierzącego w nieuchronną wizję końca świata w roku 2012 (wiem, wiem EURO i te sprawy, ale bez przesadyzmu Smile), później zorientowałem się, że to była tylko przygrywka i autor wkracza na grząski grunt filozofii. Do pewnego momentu wydawało się, iż nie tracisz tego gruntu pod nogami, choć nie do końca zgadzam się ze zdaniem: "Bo czy człowiek może być sam? A jeśli nawet jakiś człowiek zostanie sam, samiuteńki, to czy nadal może być człowiekiem? Nie można być całkowicie samotnym, jeśli ma się wspomnienia.". Masz rację, człowiek, który jest całkowicie samotny, przestaje być człowiekiem, ale nie zgodzę się, że nie można być całkowicie samotnym, ale to pewnie kwestia podejścia do tematu samotności. Niestety dalej muszę pójść za słowami Marsy, że jest to raczej bełkot niż filozofia, bełkot, który do mnie kompletnie nie przemawia. Niby próbujesz coś przekazać, ale moim zdaniem nie do końca Ci się to udało.

Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał dupy profesorom i opierd*** się przez 4, 6 czy 8 lat? [...] Jakie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?
— William Wharton

Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją.
— Woody Allen

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
— George Bernard Shaw
08.01.2012 22:29
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dr. Gonzo Offline
Alojzy.G.Cłopenowski
Użytkownik

Liczba postów: 293
Dołączył: 15-05-2010
Reputacja: 5
Humanitarna
Post: #6
RE: 2012...
Czyżbym przestał mieć szare myśli... Źle mi z tym Hell, no ale to nie będzie jeden z tych pozytywnych komentów.
Wspomnienia to nasze wynaturzone myśli na sytuacje, które już miały miejsce. Jeśli nie mamy się z kim nimi dzielić, to po co je w ogóle zostawiać, ano bo dają nadzieję, wiarę i siłę, więc to dzięki nim jesteśmy tak naprawdę ludzcy. Samotność zabija w Nas racjonalizm, trzeźwe myślenie, budzi w Nas szaleństwo, ale człowiekiem zostajemy niestety zawsze. Im bardziej okrutni tym bardziej ludzcy. Samotność... brrrry aż ciarki przeszły po plecach. Polecam wyjechać gdzieś daleko, inny kraj, zamieszkać gdzieś z dala od miasta, to pozytywnie wypacza umysł. W samotności poznajemy prawdziwe Ja, więc szczerze polecam, każdy powinien udać się na minimum roczną tułaczkę. Może byłoby mniej debilizmu na ziemi, wyciszenie jest potrzebne każdemu.
Podobała mi się metafora ze zdjęciem na kominku. Kiedy wszystko jest szare wystarczy zdmuchnąć z życia kurz, by znów stał się barwny i radosny. I o zgrozo, to wcale nie jest takie trudne.
I nic nie będę sprzątał... Cywilizacja to syf, domy to chlew zrobiony z Matki ziemi. Zamiótłbym wszystkie miasta, wtedy nastała by czystość, a tak to drobne farfocle skołtunionego kurzu bezwiednie unoszące się po pokoju nikomu nie wadzą. I to taka metafory, coby nie było, wczoraj odkurzałem i myłem podłogę.
Tak więc jak już ktoś napisał Twa praca i na pewno ten komentarz to bełkot, słaby jak na możliwości i dosyć sztampowy. Tak jak pisałem już jakiś czas temu, wiem, że stać Cię na więcej. I nie chodzi mi o warsztat, bo nie jest zły, ale o wizje, a ta wydaje się drętwa.
Dziękuje za uwagę i pozdrawiam.

Gonzo to nie tylko sposób pisania... To styl życia.

Czynne przez całą dobę

Piękne słowa Kalliope:
~ Narysowałam kosz kwiatowo-owocowy stojący na nagrobku...
~ Frytki bez ketchupu to dopiero baletnica bez baletek...
~ ...nie bać się jutra i pleść warkocze.
~ Oferowali kakao, a dali mleko... ja bym się wściekła
09.01.2012 08:54
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hell Offline
Rycerz Kwiatów
Użytkownik

Liczba postów: 416
Dołączył: 16-01-2011
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #7
RE: 2012...
Ejże, ejże! Komu jest źle, dlaczego postępujecie tak delikatnie, dlaczego traktujecie mnie jak jajko?! Jeśli coś jest złe, wytykajcie bez zbędnych milutkich zwrotów. Bełkot bełkotem. Jakoś trzeba było odreagować, a że się nie podoba... Ma prawo się nie podobać! Wizja drętwa, tak. To fakt. Dzięki za te słowa, dużo dla mnie znaczą.
11.01.2012 16:12
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,618
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #8
RE: 2012...
 
Aaa no i czemuś nie przypomniał?
O pierwszym akapicie wiele nie powiem, bo co chciałam, napisałam na gg. Ale powtórzę dla potomnych, że wciągnął, ale wcześniej nie chciałam wchodzić w kolejne, żeby móc swobodnie pisać, na wszelki wypadek, a żeś trąba i nie przypomniał, to dopiero teraz masz.

Cytat:ale... Czy wyjątek kolejny raz potwierdza regułę
mała.

A powiem Ci, ze mnie zaskoczyłeś. Dlaczego? A no bo po pierwszym akapicie, który wciągnął niezmiernie, w głowie wytworzył mi się zupełnie inny obraz. Czytając go teraz jeszcze raz aż zajrzałam do góry, czy źle czasem nazwy działu nie przeczytałam. No ale nie, psychologiczne/obyczajowe widnieje jak byk, przez co zaczęłam się zastanawiać, o co tu w ogóle chodzi. No i szłam dalej w akapity, i chyba zrozumiałam, jak ciekawie połączyłeś realizm z metafizyką, ciało z duszą, przyszłość z teraźniejszością, i tak dalej. I mimo, że odwykłam od czytania, a nawet poniekąd od lubienia takich form typu "pożalmy się w pięknych słowach", to jednak czytało się dobrze, a przede wszystkim chyba myślało się dobrze, praktycznie między każdym zdaniem.

I, że tak zapytam dla pewności i z nadzieją, to miniatura, tak? ^^

Miagarvina
109 641
<klik>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2012 12:53 przez Sylar.)
16.01.2012 12:50
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hell Offline
Rycerz Kwiatów
Użytkownik

Liczba postów: 416
Dołączył: 16-01-2011
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #9
RE: 2012...
Taaaaak.
18.01.2012 08:06
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
van Tesse Offline
Kusicielka
Użytkownik

Liczba postów: 216
Dołączył: 19-11-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #10
RE: 2012...
Hell... nie wiem co powiedzieć. To chyba pierwszy tekst w Twoim wykonaniu, który średnio mi się spodobał.
Chyba przez tematykę, bo osobiście mam dość tych plotek o kocu świata...

Ogółem jednak, nie jest najgorzej. A znając Twoje możliwości wiem, że będzie lepiej. Trzymam kciuki.
Ufam, że już za niedługo będzie kolejny fragment. Tak, będę dalej czytać. Smile

Weny życzę.

Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...



Chciałbyś/chciałałabyś poczytać coś mojego?
Znajdziesz to tu
:
<klik>
19.01.2012 17:44
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: