Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czym jest wiara.
Autor Wiadomość
Maradine Offline
Senna Mara
*

Liczba postów: 629
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #1
Czym jest wiara.
No więc najpierw kilka słów ode mnie. Z krótkiego wyjaśnienia, zwanego genezą, mogę powiedzieć tak - całość zmierzała tylko do jednego, czy tam dwóch zdań, na które natchnęło mnie, gdy nudziłam się w kościele. Sama właściwie nie jestem pewna swoich odczuć związanych z tym tekstem. Jest dosyć specyficzny i waha się między zniechęcająco nudnym, a tajemniczo wciągającym. Możecie sobie pomyśleć, że trochę egoistycznie powiedziałam, ale pisałam to ponad pół roku temu i patrzę jak na obce. W każdym razie moje wrażenie jest takie, że albo czegoś tu brakuje, albo jest za dużo. Proszę więc o jakieś sensowne komentarze, które mogłyby pomóc. Przy tym nie szczędźcie mi krytyki. Z góry dziękuję,
Mara



Arika była nauczycielką, zajmującą się najszlachetniejszym przedmiotem. Uczyła dzieci wiary w Enneuma, Jedynego, Najwyższego Boga. Tak jak i jej przez całe życie wpajane były idee tej religii, tak ona robiła teraz z innymi. Nie było takiej rzeczy, ani słów, które mogłyby przekonać ją do porzucenia czegoś, co z wiekiem stało się całym jej światem. Miała dopiero dwadzieścia parę lat, ale potrafiła odczuwać dumę ze swojego pobożnego życia, postępowania według wszystkich przykazań ustalonych, w wielkiej wierze, przez Czerwony Zakon. Zakon, będący przykładem; czczący całą postawą, a nawet samym swoim istnieniem, Ojca całego stworzenia.
Miasto, w którym mieszała kobieta, swoją budową odzwierciedlało piękno, moc i potęgę Pana. Stanowiło oazę, bezpieczne schronienie dla wszystkich ludzi prawdziwej wiary. Było zamknięte, otoczone ze wszystkich stron złotymi murami, dla ochrony od pogan i ich nędznych, małostkowych religii i fałszywych bóstw. Enneuis było świątynią.

***

Po Nieskalanym Mieście krążyły plotki. Każdy wierny wiedział, że są one czymś złym, niewłaściwym, jednakże słudzy Enneuma byli tylko ludźmi. Dążyli do doskonałości, by poczuć bardziej Jego miłość, ale mieli swoje słabości. Oczywiście udawali przed samymi sobą, a także przed sąsiadami i wszystkimi pozostałymi, że to nieprawda. W końcu, czymże są plotki? Oni nie plotkują, przekazują sobie informacje, dążą do jak największej wiedzy reszty ludzi, d z i e l ą s i ę z nimi.
Czego jednak dotyczyły te wiadomości, często przekazywane szeptem…? Otóż, bo miasta Pana, jego klasztoru, wielbionej świątyni, wdarł się niewierny. Barbarzyńca! Łotr! Dzikus, bez szacunku dla Stworzyciela! Kto go tu wpuścił? Kto dał mu możliwość, a przede wszystkim prawo, plugawić progi nieskalanego grzechem miejsca kultu Najwyższego?
Jeśli któryś z wiernych był inteligentny, od razu przypominał sobie, że do miasta jest tylko jedno wejście, którego strzegą kapłani Czerwonego Zakonu. Jeśli dodatkowo ten ktoś był sprytny, domyślił się, że nieproszony gość, mógł być tak naprawdę wpuszczony do Enneuis z namysłem, lub dostał się tam w nielegalny sposób. Gdyby istniały cuda i ów wyznawca był uważnym obserwatorem, bądź miał dostęp do papierzysk, w których zapisywani są wizytujący miasto ludzie, wiedziałby, że „barbarzyńca” bywał już wcześniej w obrębie świętych murów, nie raz i nie dwa.

***

Arika słyszała co mówili ludzie. Była w końcu jedną z wykształconych i zdawała sobie sprawę, że ważne są każde informacje. Nie zawracała sobie jednak głowy plotkami, bo nie zawsze muszą być prawdziwe. Dopóki nie stanie się nic złego , nie należało się przejmować.

***

Jak każdego ranka wstała o wschodzie słońca. Musiała przygotować się do zajęć z dziećmi. Te niewielkie, ruchliwe istotki wiedziały jeszcze tak mało o ogromie miłości i potęgi Pana. Kobieta była dumna z tego, że może pomóc w kształtowaniu ich postrzegania rzeczywistości. Czuła, niemal fizycznie przymus pomocy tym nieświadomym, małym ludziom. I wiedziała, że to było dobre.
Blade promienie słońca przebijały się przez szyby, jeszcze dosyć nieśmiało, ale już można było odczuć ich ciepło.
Najwyższy Bóg Enneum zsyła nam wielką łaskę! Cieszy się i świat promienieje wraz z nim.
Tak myślała, wychodząc do pracy. Bo czy miała jakiś powód, by tak nie sądzić?

***

W Podstawowej Szkole imienia Eninsa Męczennika pracowała Arika. Tego dnia, gdy weszła do sali, poczuła dziwnie napiętą atmosferę. Naprzeciw niej stały rzędy ławek i stolików. Spojrzała po zgromadzonych dziesięciolatkach, początkowo nie dostrzegając nic, co mogłoby spowodować to uczucie. Chrząknięcie zwróciło jej uwagę na stojących pod ścianą gości. Wcześniej ich nie dostrzegła, stali na prawo od niej, przy biurku. Jednym z nich był Mistrz Czerwonego Zakonu, drugim jakiś nieznajomy, na dodatek ubrany w coś, co przypominało podarty na strzępy, granatowy płaszcz. Jego twarzy nie było widać. Wykonała w ich stronę gest powitania, czując nagle suchość w gardle. Może zrobiłam coś źle? Nie byłam zbyt dobra? Źle nauczałam? Zbyt mało się modliłam?
- Nauczycielko Ariko – odezwał się szorstki, nieprzyjemny głos Mistrza. – To jest nasz gość, będzie przyglądał się pani lekcjom i poznawał Najwyższego, aby móc szerzyć wiarę poza granicami Enneuis.
- To dla mnie zaszczyt – odrzekła Arika i skłoniła z szacunkiem głowę. Wskazała nieznajomemu wolne krzesło z przodu sali – Zapraszam tutaj, panie…?
- Carmelo –przedstawił się. Miał piękny, czysty głos. Imię skojarzyło jej się z karmelem.
Gdy tylko Mistrz wyszedł, nauczycielka rozpoczęła wykład, czując, jak w jej sercu rośnie radość. Była częścią dzieła Stwórcy.

***

Wychodząc z budynku czuła się naprawdę szczęśliwa i spełniona. Gdy była zaledwie kilka kroków od wejścia, dogonił ją Carmelo. Widziała jego twarz i tylko reguły powstrzymywały ją przed omdleniem. Tak przystojnego mężczyzny w życiu nie widziała.
- Czy da się pani namówić na kawę, Ariko?
- Tak, dziękuję. Zapewne chce pan dowiedzieć się więcej o Najwyższym.
Przez większość drogi rozmawiali o jej życiu, on nie chciał zdradzić niczego o sobie. Pytał o codzienne sprawy, zwyczaje, życie, nawet historię miasta i architekturę. Zdziwiła się, że nie wiedział kompletnie nic, jakby przybył z innego świata. Przecież to nie możliwe, aby barbarzyński świat poza murami był aż tak różny od tego, który znała ona. W końcu opowiedział jej o czymś zupełnie absurdalnym. Twierdził, że rośliny, które widywała czasem u bogatszych mieszkańców, rosną sobie swobodnie na ogromnych przestrzeniach. Nie wyobrażała sobie tego, na co dzień pod stopami miała bruk, kamienie i piach. To była pierwsza iskierka ciekawości, odmienności, która rozpaliła się w niej odkąd pamiętała.

***

Siedzieli w kawiarni do późnego wieczora. Im więcej Carmelo mówił o krainach poza Enneuis, tym bardziej wzbudzał jej chęć poznania czegoś innego. Obejrzenia na własne oczy trawy, drzew i zwierząt większych niż pies. Nie myślała już wyłącznie o Stwórcy. Dowiedziała się, że nie jest on całym światem, że poza nim, może kryć się coś więcej. Przerażały ja wnioski, do których dochodziła. Jednakże nadal, pomimo tych cudów, o których słuchała, wciąż wracały słowa, które dotychczas nią rządziły, idea, która była podstawą jej świata.
- W co wierzysz? – zapytał niespodziewanie Carmelo.
- W Enneuma, Najwyższego, Jedynego Stwórcę – odpowiedziała machinalnie. Tak ją nauczono. Tak należało odpowiadać .
- W co wierzysz? – powtórzył pytanie mężczyzna.
-Już mówiłam, w …
- Nie – przerwał jej – Nie pytam, czego Cię nauczono. Pytam, w co wierzysz.
To było tak, jakby ktoś zburzył w jednej chwili jej świat. Bez zastanowienia, jednym słowem. Pękła jakaś niewidoczna tama w jej głowie, uwalniając umysł, pozwalając swobodnie myśleć. Wiedziała, o czym mówił Carmelo. Czuła to zawsze gdzieś w głębi siebie. Jakiś element, który czasami, gdy nocą patrzyła w gwiazdy, nie pozwalał jej bezgranicznie wierzyć. Bunt. Zniszczył jej dotychczasowe życie, które było więzieniem. Granica między tym, co była w stanie przyjąć jako prawdę, a tym, co mogło być wyłącznie wymysłem ustaliła się na nowo. Odruchowo chciała nadal wierzyć w Enneuma i Czerwony Zakon. Tak było prościej.
- Ja… chyba nie wiem – wyszeptała.
- Ale wiesz, że to, co ci wpajano jest tylko kłamstwem? Intrygą?
- Teraz zdaję sobie z tego sprawę, jednak… w co powinnam wierzyć? Co jest prawdą?
- Nie mam pojęcia –odrzekł poważnie. Miała wrażenie, że nie chce jej niczego narzucać po tym, jak ją uwolnił.
- A czy możesz naprowadzić mnie na jakąś drogę, dzięki której odnajdę odpowiedź?
- Mogę zabrać Cię ze sobą. To jedyne, co jestem w stanie zrobić.
Zawahała się. Ponad dwadzieścia lat życia w tym miejscu. Jedyne co znała. Ale, tak naprawdę… co mnie tu trzyma? Nie znalazła odpowiedzi.
Carmelo wstał i wyciągnął do niej rękę, wciąż patrząc na nią tym poważnym wzrokiem. Jednak czuła, że może zaufać tym pięknym, mądrym oczom. Oczom proroka. Tak, już wiedziała kim był.
- Czy pójdziesz ze mną, Ariko?
Poszła.

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.08.2011 18:17 przez Maradine.)
21.08.2011 18:13
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,618
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #2
RE: Czym jest wiara.
Sob musi napisać, że przeczytała ostatnie dwie linijki i jest chętna poczytać od poczatku, jednak zgubiła okulary, więc będzie czytać po fragmencie, przy okazji pisząc komentarz do kazdego, a na wstępie doda jeszcze, że podoba się jej kropka w tytule.

Sob stwierdza, że to nie ma sensu, więc spręży się do przeczytania całości na raz, ale w tym przypadku zrobi to za jakieś 2-3 godziny, bo teraz idzie spać, aby oka odpoczęły.

Miagarvina
109 641
<klik>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.08.2011 18:38 przez Sylar.)
21.08.2011 18:19
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gorgonzol Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 121
Dołączył: 21-08-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #3
RE: Czym jest wiara.
Ciekawe, nawet nie ziewnąłem, a dopiero co wstałem. Więc duży plus za całokształt. Fabuła, zapowiada się na bardzo rozwiniętą. Ogólnie rzecz biorąc, może to być bardzo ciekawa książka. Tylko mogłabyś napisać, jaki to okres czasu? W sensie : średniowiecze, renesans, nowożytność, barok, czasy współczesne, starożytność...
Mogłabyś? a co do błędów... Wypowiem się tylko, że trochę przecinków zjadłaś i trochę za krótkie dialogi, jak dla mnie.
O reszcie nic nie piszę, bo sam nie jestem autorytetem Smile Czekam na następne fragmęty.

- Kochana... Niezależnie od ceny, jaką przyjdzie mi zapłacić, pragnę, abyś przyjęła ten dar i jego następstwa...
- Czy ty... - Wzięła pierścień do ręki i obejrzała go dokładnie. - Ja... Nie wiem co powiedzieć... Szczególnie, że ciągle jesteś z mięsa.
- Skarbie, nawet wyklęte, twoje piękno dorównuje pięknym, Nereidą, a niektóre mogą ci tylko zazdrościć.
Medusa wyściskała go, po czym zaczęła namiętnie całować. Im bardziej wpadała w wir namiętności, tym bardziej słabła. Jednak podobało jej się, a już po kilku następnych minutach zemdlała.
- Świetnie, no to teraz, bez tych węży, wyglądasz o niebo lepiej. Chociaż dodawały ci one sporej siły przekonywania. Ateno, cieszę się, że zrozumiałaś swój błąd. Natomiast te dwie dodatkowe pary rąk, to już lekka przesada...
"Dziennik Moringa, najlepszego genetyka 25 wieku."
22.08.2011 08:14
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Offline
Senna Mara
*

Liczba postów: 629
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #4
RE: Czym jest wiara.
Oj... nie zamierzałam pisać dłużej, widzę to raczej jako całość. Kiedyś wyobrażałam to sobie jako jedno ze zbioru opowiadań w takim stylu, gdzie powtarzającym się elementem jest osoba Carmelo. Okres czasu? Właściwie to sama nie wiem. Tutaj pewnie coś w granicy średniowiecza i renesansu.
Dialogi - no właściwie też miały być krótkie. Nie wiem czemu poszłam w taki minimalizm, ale wydaje mi się, że w pewnym sensie to jeden z elementów takiego klimatu, gdzie tworzy się zawieszenie między pytaniem "co będzie dalej", a "o co właściwie chodzi?".
Przecinki - na pewno poszukam.

Ogólnie to dziękuję za tak przychylną ocenę. Muszę przyznać, że raz tekst był nieco poprawiany, po tym, jak pewien znajomy powiedział mi, że to jest twór poniżej moich możliwości i mu się nie podoba Grin (Dlatego tak sceptycznie podchodzę do jego "wspaniałości").

[Obrazek: scaled.php?server=41&amp;filename=wo...es=landing]
22.08.2011 09:35
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gorgonzol Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 121
Dołączył: 21-08-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #5
RE: Czym jest wiara.
Przesadzasz. Wygląda mi to na ciekawy fragment, dłuższej historii. Takie zerwanie z przeszłością i czymś, co dobrze jest człowiekowi znane. Widocznie twój znajomy nie przepada za takim gatunkiem. Przeczytałem to sobie jeszcze raz i dalej uważam, że jest to bardzo dobry tekst. Według mnie, aż się prosi, żeby go rozwinąć. Czym jest ten zakon, jak i kiedy powstał, czym jest ich wiara, gdzie są, kim jest ten Carmelo, czym się zajmuje, gdzie idzie, dlaczego, co jest dalej... Tak można wymieniać dalej. No ja w każdym razie chciałbym przeczytać co było dalej. Zbiór opowiadań mówisz? Też ciekawe, tylko tytuł mi za bardzo nie pasuje... Nie wiem dlaczego, to moje odczucie, że jakoś nie za bardzo...
W skali od jednego do dziesięciu daję 8/10

- Kochana... Niezależnie od ceny, jaką przyjdzie mi zapłacić, pragnę, abyś przyjęła ten dar i jego następstwa...
- Czy ty... - Wzięła pierścień do ręki i obejrzała go dokładnie. - Ja... Nie wiem co powiedzieć... Szczególnie, że ciągle jesteś z mięsa.
- Skarbie, nawet wyklęte, twoje piękno dorównuje pięknym, Nereidą, a niektóre mogą ci tylko zazdrościć.
Medusa wyściskała go, po czym zaczęła namiętnie całować. Im bardziej wpadała w wir namiętności, tym bardziej słabła. Jednak podobało jej się, a już po kilku następnych minutach zemdlała.
- Świetnie, no to teraz, bez tych węży, wyglądasz o niebo lepiej. Chociaż dodawały ci one sporej siły przekonywania. Ateno, cieszę się, że zrozumiałaś swój błąd. Natomiast te dwie dodatkowe pary rąk, to już lekka przesada...
"Dziennik Moringa, najlepszego genetyka 25 wieku."
22.08.2011 13:02
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dolar Offline
Bloodholic

Liczba postów: 258
Dołączył: 13-08-2011
Post: #6
RE: Czym jest wiara.
Amen. Wygląda to jak wycinek z powieści Roberta Jordana, jeśli wiesz, co mam na mysli.
A jeśli nie, to na wszelki wypadek napiszę.

Nie będę przepisywać Gorgonzola, tylko dodam, że czuję taki niedosyt informacji o tym Czerwonym Zakonie.

//Jeżeli chcesz zagrać w Minecrafta na dobrym serwerze, zapraszam pod IP 5.238.147.41 do końca tego tygodnia rano w godzinach 10:00 - 13:00 i codziennie wieczorem od 21:30 do 23:30
//Godziny mogą się zmienić, więcej szczegółów na PW
22.08.2011 13:09
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Offline
Senna Mara
*

Liczba postów: 629
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #7
RE: Czym jest wiara.
Właściwie to być może pomyślę nad tym kiedyś... tak mnie zachęciliście :'P No ale nic nie obiecuję, nic nie planuję na razie, bo mam inny projekt na głowie. Jak przyjdzie jakieś natchnienie kiedyś, to czemu nie?

[Obrazek: scaled.php?server=41&amp;filename=wo...es=landing]
22.08.2011 13:52
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,618
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #8
RE: Czym jest wiara.
Cytat:Arika była nauczycielką, zajmującą się najszlachetniejszym przedmiotem.
bez przecinka?

Cytat:Tak jak i jej przez całe życie wpajane były idee tej religii, tak ona robiła teraz z innymi.
druga część zdania dziwnie brzmi. Tak jakoś niepoprawnie.

Cytat:dwadzieścia parę lat
wiadomo o niej takie szczegóły, jak wiara, myśli, ale nie wiadomo, ile lat miała?

Cytat: postępowania według wszystkich przykazań ustalonych, w wielkiej wierze, przez Czerwony Zakon.
bez przecinków, a już na pewno bez pierwszego. Ewentualnie może być po "przykazań".

Cytat: Zakon, będący przykładem; czczący całą postawą, a nawet samym swoim istnieniem, Ojca całego stworzenia.
średnik spokojnie zamienić można na przecinek.

Cytat:Czego jednak dotyczyły te wiadomości, często przekazywane szeptem…?
zbędny wielokropek.

Cytat:Otóż, bo miasta Pana
"DO miasta Pana". I chyba bez przecinka?

Cytat:że nieproszony gość, mógł być tak naprawdę wpuszczony do Enneuis z namysłem
bez przecinka.

Cytat:Arika słyszała co mówili ludzie.
przecinek przed "co".

Cytat: Była w końcu jedną z wykształconych i zdawała sobie sprawę, że ważne są każde informacje. Nie zawracała sobie jednak głowy plotkami, bo nie zawsze muszą być prawdziwe.
przeczy jedno drugiemu.

Cytat:Dopóki nie stanie się nic złego , nie należało się przejmować.
spacja przed przecinkiem.

Cytat:Czuła, niemal fizycznie przymus pomocy tym nieświadomym
na co tu ten przecinek?

Cytat:Najwyższy Bóg Enneum zsyła nam wielką łaskę! Cieszy się i świat promienieje wraz z nim.
Tak myślała, wychodząc do pracy. Bo czy miała jakiś powód, by tak nie sądzić?
A nie lepiej by było:
Najwyższy Bóg Enneum zsyła nam wielką łaskę! Cieszy się i świat promienieje wraz z nim. Tak myślała, wychodząc do pracy. Bo czy miała jakiś powód, by tak nie sądzić?
? Albo nawet nie, tylko nie dawać drugiego zdania w nowy akapit, bo po co?

Cytat:W Podstawowej Szkole imienia Eninsa Męczennika pracowała Arika.
Ekhm... Arika pracowała w (...). Bo już wiemy, że pracowała w szkole, a fragment ten wygląda, jakbyś zaczynała opowiadanie od początku, gdzie czytelnik nie wie, że była ona nauczycielką.

Cytat:podarty na strzępy, granatowy płaszcz.
zbędne.

Cytat:- Nauczycielko Ariko – odezwał się szorstki, nieprzyjemny głos Mistrza.
głos się nie odzywa, głos nie mówi.

Cytat:Wskazała nieznajomemu wolne krzesło z przodu sali – Zapraszam tutaj, panie…?
skropka po "sali".

Cytat:- Carmelo –przedstawił się.
Spacyja.

Iee Sob spodziewała się czegoś bardziej przyziemnego, teraźniejszego i takie inne, nie wie czemu w sumie. A tym czujemy się zaledwie połechtani. Nie wiemy, jak miasto wygląda (czy to mała wiocha, czy potężne imperium), a jego szczątkowy opis nakazywał znalezienie w głowie obrazu, którym jest twierdza z nowego filmu "Ksiądz (Priest)" bo początek dał jej takie skojarzenie.

(Tutaj zaczyna się edycja).

Cytat: jakby przybył z innego świata. Przecież to nie możliwe, aby barbarzyński świat poza murami
hm... Może: aby barbarzyński kraj? Albo coś w ten deseń?

Cytat:Tak należało odpowiadać .
spacyja.

Cytat:-Już mówiłam, w …
dwie spacyje.

Cytat:- Nie – przerwał jej –
kropka.

Nie pytam, czego Cię nauczono. Pytam, w co wierzysz.

Cytat: co mogło być wyłącznie wymysłem ustaliła się na nowo.
przecinek po "wymysłem".

Cytat:- Nie mam pojęcia –odrzekł poważnie.
spacyja.

Cytat:- Mogę zabrać Cię ze sobą.
mała litera.

Cytat:Jedyne co znała. Ale, tak naprawdę… co mnie tu trzyma? Nie znalazła odpowiedzi.
to nie wyszło zbyt ładnie, a nawet brzydko.

No to skończone... I zawiedzione. Typowe opowiadanko jakich wiele o pokazaniu prawdy za murami. Skojarzyło jej się z początkiem Starej Baśni, choć tam było odwrotnie, no ale jak napisała, żadna to nowość. Także przypomina jej ciut ciut Naszą "Paczkę", takie skojarzenie. Reasumując - szło przeczytać, ale majty nie spadują.

Miagarvina
109 641
<klik>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.08.2011 14:46 przez Sylar.)
22.08.2011 14:33
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Offline
Senna Mara
*

Liczba postów: 629
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #9
RE: Czym jest wiara.
Racja, racja, racja. Przecinkami się zajmę, jak tylko znajdę chwilkę wolną. Obiecuję, że na pewno to zrobię!

Opis miasta? Patrz wyżej.

Dziękuję za poświęcony czas i pracę. Postaram się tego nie zmarnować Grin

[Obrazek: scaled.php?server=41&amp;filename=wo...es=landing]
22.08.2011 14:45
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,618
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #10
RE: Czym jest wiara.
zedytowane.

Miagarvina
109 641
<klik>
22.08.2011 14:46
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: