Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dramione
Autor Wiadomość
Clare Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 13
Dołączył: 18-09-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #1
Dramione
Pewna część mojego opowiadania.
Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek rady, krytykę, pomoc.




Zmniejszałam dzielącą nas odległość. Blisko. Bliżej. Czułam, jak płonę wewnątrz, spalam się by w końcu umrzeć i nigdy się nie odrodzić. Szczypanie w oczach było nie do zniesienia , ale mimo wszystko dotknęłam delikatnie jego dłoni i patrząc w szaro niebieskie ukochane, znienawidzone oczy zapytałam szeptem
-Czy jest ci ciężko? Czy bardzo musisz się zmuszać?- wiedziałam, jak jego spojrzenie się zmienia z rozbawionego w zaniepokojony i z zlękniony.
„ Czyżbyś czytał w moich myślach, właśnie teraz?”
-Czujesz wstręt? Powiedz, proszę, odpowiedz, jak to jest udawać, że kochasz kogoś kogo nienawidzisz?- mój głos był dziwnie odległy, wyprany z wszelkich uczuć. –Kogoś kogo tak naprawdę się brzydzisz Draco- widziałam, jak na mnie spogląda, próbując ukryć lęk,gniew. Ale czego się bał? Zdemaskowania? Bo jeśli tak to mógł być spokojny nikt się nie dowie. Bo ja nie powiem ani słowa. Zostawię to za sobą. Daleko. W zapomnieniu.
Puściłam jego dłoń, spoglądając, jak blada opada wzdłuż tułowia, bezwładna, jak gdyby zabrakło mu siły. A przecież był, jest – tak silny. Tak nieczuły.
-Milczysz, kiedy powinieneś mówić- moje słowa były tak ciche, że sama zastanawiałam się czy je wypowiadam. Jednak po jego reakcjach utwierdzałam się, że nie tylko je słyszy, ale także dokładnie rozumie. Nie spodziewałam się by Malfoy się wypierał, nie teraz, kiedy nie musi już grać. Może być sobą. A takich, jak on cechuje duma. Tacy, jak on nie przepraszają są na to zbyt pyszni.
-Granger...ja...- zaczął zachrypniętym głosem, który tak boleśnie przypomniał mi każdą naszą rozmowę, każde kłamstwo. Czekałam pełna nadziei. Ale na co? Co mógłby mi powiedzieć? Nic. Bo nic nie zmieni jego czynów wobec mnie. Nic. Nie ma nadziei. Bo to minęło, bo bajka, którą żyliśmy…która ja żyłam dobiegła końca, a jej morał, jej morał jest tak jasny i wyraźny, że nie da się go przeoczyć.
I mimo moich pragnień. Moich sprzecznych myśli. O n milczał w momencie, gdy ja pragnęłam by do mnie mówił. Głośno, głośniej. Prawdziwie, szczerze.
-Zamilcz- wpatrywałam się w niego chcąc pokazać mu, jak bardzo go teraz nienawidzę. To nie byłam do końca ja. Mój głos był jakby oddzielony od mojego serca teraz słuchał rozumu, a ja nie miałam zamiaru go uciszać. Bo tak będzie lepiej. Nie chcę być dziewczyną, które spogląda w jego oczy w niemym błaganiu o...kłamstwo? Bo przecież tego właśnie chciało moje serce! Pragnęło by łgał z całych sił byle tylko nie pozwolił mi odejść.
Ale ja odchodziłam. Bo ja nie byłam tą dziewczyną. A on nie był tym chłopakiem, nigdy.
-Nie-zaczęłam, a moje myśli pędziły z niebotyczną szybkością-Chcę żebyś coś powiedział Draco- zaczerpnęłam powietrza to był ten moment...
-To tylko dwa słowa- szepnęłam z dziwną nostalgią w głosie-Chce żebyś je powiedział. Chce mieć pewność.-warknęłam i zdałam sobie sprawę, że moje słowa, myśli są poplątane i wszystko to sprawia, że byłam w pewien sposób nie stabilna. . Widziałam w jego oczach tą wściekłość kipiał nią cały, ledwo się powstrzymywał. I zdałam sobie sprawę, że być może to pierwszy raz od roku, kiedy pokazuje mi swoje prawdziwe uczucia. Swoją prawdziwą twarz.
-Powiedz to!-krzyknęłam, a moje słowa odbiły się od pustych ścian. To były sekundy widziałam, jak zaciska dłonie, dostrzegłam także coś w jego oczach...dostrzegłam to po raz pierwszy to był...smutek?rezygnacja? Nie potrafiłam tego opisać byłam zbyt pochłonięta natarczywością moich myśli.
-Nienawidzę cie-mocny zimny głos, przyprawił mnie o zawroty głowy przez chwilę myślałam, że zemdleję. Czułam uścisk w gardle, zupełnie jakbym się czymś dusiła.
To był ten moment, kiedy moje serce pękło na tysiące kawałków, które Draco Malfoy zabrał ze sobą, zatrzaskując drzwi i zostawiając mnie zupełnie samą.



Nienawidzę Cię za to, że cie pokochałem.







Byłem, żyłem, egzystowałam, ale to wszystko cały cholerny ja, mój świat wszystko to działo się jakby na krawędzi, a teraz? Teraz spadałem w przepaść, nie łapałem się nie próbowałem ratować...bo ja i moje życie było niczym. Nigdy nic nie znaczyło. Byłem pionkiem w grze nic nie znaczącą figurką przesuwaną przez los...przez ludzi przez Niego!
Łapałem się, upadałem, wstawałem przez cały czas błędnie myśląc, że kimś jestem, coś znaczę, ale bez Niej...bez Niej byłem nikim...wiem to teraz, wiem to zbyt późno.
A ONA Ona była moją nadzieją...moim światłem...romantyczne pierdolenie. Ale tak myślę...tak czuje? Bo ja czuje, tak jestem jak każdy, czuje i choć to boli to chce czuć, bo w końcu po tylu latach nicość wiem, że żyje.
Chciałbym Ci wszystko wytłumaczyć... chciałbym powiedzieć, że byłaś jesteś i będziesz moim przekleństwem...najpiękniejszym przekleństwem jakie kiedykolwiek doznałem, jakiekolwiek mogłem doznać. I chcę, chcę także żebyś wiedziała, że nienawidzę Cię tylko dlatego, ze tak cholernie Cię kocham i nie potrafię przestać i wiem, że i ty mnie kochasz. Widziałem to w twoich oczach widziałem to w tobie. I nienawidzę też siebie...
Powiedz mi jak mogłaś pokochać takie potwora jak ja? To nie jest bajka Granger...Piękna nie zakochuje się w bestii proszę zapamiętaj to i pozwól mi upaść...
Choć wiem, ze bez Ciebie nie wytrzymam...
Kim jesteś..Kim jesteś, że zdobyłaś coś czego nikt nigdy nie zdobył coś do czego nie potrzebowałaś mapy czy wskazówek,same je znalazłaś odnalazłaś moje ...serce? Boże. A to boli, tak cholernie boli bo zabrałaś je ze sobą jest Twoje i tak na prawdę chyba zawsze było. Należy do Ciebie i będzie.
Ale ten ból w pewien sposób mnie cieszy bo zawsze będę pamiętać o Tobie o nas? Bo byliśmy...Pamiętaj.

Notatka od Sylar, 18.09.2011 19:53:

Zamykam, patrz niżej.


"- Ja czuje się znakomicie.
-Tak, że mógłbyś dotknąć palcem nieba?
-Nie, nie tak.
-Jak to nie tak?
-O wiele wyżej. Co najmniej trzy metry nad niebem.
"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.09.2011 09:14 przez Clare.)
18.09.2011 19:47
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Alrune Offline
Ave Mich

Liczba postów: 141
Dołączył: 13-04-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #2
RE: Dramione
Clare,
najpierw czytamy regulamin, piszemy przywitajkę i dopiero publikujemy posty.
Tak tylko informuję.

[Obrazek: nikaq.jpg]

Wir wollen dass ihr uns vertraut
Wir wollen dass ihr uns alles glaubt
Wir wollen eure Hände sehen
Wir wollen in Beifall untergehen
18.09.2011 19:50
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ploszek
Niezarejestrowany

 
Post: #3
RE: Dramione
Fatalne. "Łapałem się, upadałem, wstawałem przez cały czas błędnie myśląc, że kimś jestem, coś znaczę, ale bez Niej...bez Niej byłem nikim...wiem to teraz, wiem to zbyt późno. " - czego łapałeś się? Upadałeś gdzie? Dlaczego " Niej" z dużej literyQuery

"A ONA Ona była moją nadzieją...moim światłem...romantyczne pierdolenie. Ale tak myślę...tak czuje? Bo ja czuje, tak jestem jak każdy, czuje i choć to boli to chce czuć, bo w końcu po tylu latach nicość wiem, że żyje. " - ONA? Chylińska? czuje? Tak jestem jak każdyQuery? WTF?

Notatka od Sylar, 26.10.2011 17:45:

Zapraszam do Regulaminu, gównie paragrafu 4. Jest to Twój drugi komentarz jaki przeczytałam, więc tu nic, ale za kolejne polecą warny.

26.10.2011 17:13
      Odpowiedz cytując ten post
Dolar Offline
Bloodholic

Liczba postów: 258
Dołączył: 13-08-2011
Post: #4
RE: Dramione
Hmm. Z tego, co wiem, nie piszemy opinii w stylu "to jest totalny debilizm", tylko stosujemy tzw. konstruktywną krytykę.
I nie wyśmiewamy się ze sposobu pisania. Zbanować go za to! Na stos!

//Jeżeli chcesz zagrać w Minecrafta na dobrym serwerze, zapraszam pod IP 5.238.147.41 do końca tego tygodnia rano w godzinach 10:00 - 13:00 i codziennie wieczorem od 21:30 do 23:30
//Godziny mogą się zmienić, więcej szczegółów na PW
26.10.2011 17:24
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Karenaj Offline
Złośliwa Analizatorka
Użytkownik

Liczba postów: 6
Dołączył: 28-02-2012
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #5
RE: Dramione
O. Co prawda stary ten tekst, ale nie widzę żadnego konstruktywnego komentarza.

Najpierw fabuła, później strona techniczna.

Co do samej historii - muszę przyznać, że dość ciekawa. Jeszcze z takim podejściem do tematu się nie spotkałam, a czytam ostatnio sporo ficków z tego fandomu. Historia nie jest porywająca - brak w niej wprowadzenia, albo chociaż aluzji do tego, jak w ogóle doszło do sytuacji, że te dwie skrajnie inne postaci są razem. A to przecież jeden z najciekawszych aspektów tego parringu...
Jeśli chodzi o styl narracyjny - jak najbardziej pasuje do fabuły, a określenia w stylu "Ona była moją nadzieją" są zrozumiałe, wręcz oczywiste.
Jest tu użyty ciekawy, choć już nieco nudnawy, wątek nawróconego Draco, który nie potrafi żyć w społeczeństwie i szuka pocieszenia w czyichś ramionach. Tu ramionach Hermiony (osobiście uważam, że ten motyw lepiej wygląda w przypadku parring DM/HP, ale to subiektywna opinia). Jest to fajnie pokazane, tylko znów - brakuje tego, dlaczego tak się dzieje. Wiesz, dla Ciebie powód może być oczywisty, ale spotkałam się już z kilkoma takimi, różnie rozwiniętymi, wątkami.
Co się tyczy kanoniczności - nie widzę nic przeciw, by uznać te postacie za wierne oryginałowi. Nietypowa sytuacja, ale zachowanie wpisane we właściwe charaktery.

Co do poprawności językowo - stylistyczno - interpunkcyjnej: tragedia. Z przecinkami nie jest tak źle, machnąłeś się tylko w kilku miejscach. To trzeba policzyć Ci na plus. Niestety, walisz spacje gdzie popadnie i nie umiesz stosować wielokropków. To drugie w dużej mierze, choć nie wyłącznie, wiąże się z błędnym użyciem spacji.
Odnoszę wrażenie, że twoje błędy nie pochodzą z niewiedzy, ale lenistwa - po prostu nie chciało Ci się sprawdzać pracy przed wysłaniem.
Nie będę się tu już rozdrabniała, bo nawet nie wiem, czy Ty, drogi Autorze, jesteś jeszcze na tym forum, ale tak na rozgrzewkę łyknęłam znany mi fandomBlink

"(...)zaczęła się śmiać. Czasami nic więcej nie można zrobić."
Stephan King
28.02.2012 22:53
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Anelin Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 13
Dołączył: 05-04-2012
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #6
RE: Dramione
Moim ulubionym paringiem jest Hermiona i Draco. Dlatego pomimo, że tekst został umieszczony już jakiś czas temu od razu po niego sięgnęłam.
Co do stylu i interpunkcji nie będę się za wiele wypowiadać, bo sama dopiero nad tym pracuję i wiele razy proszę aby ktoś przeczytał to co napisałam i popatrzył na to krytycznym okiem. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest, że czyta się coś po raz setny i nie zauważy się literówki czy braku przecinka. Ja przyznaje, się że tak mam Grin

Historia bez porywu, ale spodoba mi się. Troszkę rozwinęłabym wstęp i opisy. Już tyle ff mam za sobą, że spodziewałam się dłuższego dzieła. Mimo to gratuluje i proszę o kolejny ff Dramione Grin

Kiedy wszystko inne zawiedzie, dajcie za wygraną i idźcie do biblioteki.

— Stephen King
05.04.2012 18:34
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: