Jak widzę żadne rewelacje
Lśnienie właśnie dziś obejrzałam. Ze strachu nie narobiłam, ale w napięciu trzyma, zwłaszcza jak na 30 letniego staruszka (książka zresztą też świetna była).
Sekretne okno było cudowne, ale tylko za pierwszym razem. Jak się ogląda drugi i trzeci raz znając zakończenie, to już nie ma takiej dobrej zabawy (ale się ogląda po kilka razy, ze względu na Johnny'ego

)
Po Zielonej Mili robię się za każdym razem dziwnie płaczliwa, bez względu na to, czy oglądam za drugim razem, czy za dziesiątym. Przez ostatnie 2 czy 3 rozdziały książki też zresztą płakałam jak bóbr

.
Skazani na Shawshank - to zdecydowanie muszę obejrzeć, tylko coś mi się nie chce zassać. Trzeba będzie legalnym sposobem udać się do wypożyczalni DVD.
Na 1408 się zawiodłam. Opowiadania nie czytałam (jeszcze). Znajomi mówili, że taki świetny film i groza i tajemnica... Obejrzałam siedząc sama w ciemnym pokoju... Jeszcze z początku tajemniczo może i było. W połowie zachciało mi się spać. Zakończenie skwitowałam pogardliwym prychnięciem. Ponoć pierwotnie zakończyli to inaczej i puścili na Stany, ale potem zmienili.
Gonzo- o 4 przyjaciołach to być może "Stań przy mnie" na podstawie powieści o nęcącym tytule "Ciało" (ani nie czytałam, ani nie widziałam, ale o uszy mi się obiło).
Typowym gniotem jak dla mnie była "Mgła". Po jakiś 20 minutach zaczęłam gryźć fotel z rozpaczy. Opowiadania nie czytałam, więc się nie wypowiadam.
Chciałabym obejrzeć sobie "Bastion". Książka była pierwsza klasa. Widział ktoś może, żeby w razie czego ostrzec mnie, żebym nie sięgała?
Gonzo, po raz kolejny do ciebie. Zdecydowanie bierz się za książki Kinga. Chłop rządzi i tyle. (Nie tylko Kinga, ale też Richarda Bachmana - to jego pseudonim). Ostrzegam jednak, że w moim odczuciu książki wydane pod tymże pseudonimem są gorsze. Nie polecam zwłaszcza "Regulatorów". Zaczęłam to czytać mając lat jakieś 14. Skończyłam po 20 stronach i aż do dzisiaj nie mam ochoty spróbować po raz kolejny. Cóż, nawet mistrzom się zdarza niewypał...
Na pierwszy ogień radzę sięgnąć po "Lśnienie", "Bastion", "Stukostrachy", "Bezsenność", "Ręka mistrza", i może jeszcze "Cmętarz zwieżąt". Kto gustuje w opowiadaniach: "Cztery pory roku" bądź "Czwarta po północy".
Tyle ode mnie. Czekam na dalsze opinie.