RE: Gottuj z literką
No dobra, teraz to się zacznie gotowanie! Ohohoho, już się nie mogę doczekać, już widzę, jak w zachwycie chwytacie za łyżki, z trudem odrywając wzrok od monitora... Ten przepis stanie się hitem, który umożliwi mi zawładnięcie światem. Nikt bogatemu nie zabroni, nie ma to tamto. Muahahahahah! Zapraszam!
oto i jest twór wyobraźni własnej i Pana N.W.P., który jest... pomysłodawcą.
Potrzebne Wam będą składniki... Wiem, że wiecie.
*Pieczarków Stos (około 40 dag)
*Sera Plaster (plastrów 5, ale DOBRY SER, dobry mówię, z Biedronki...)
*Wegety miarka (Wegeta/Jarzynka, nie wiem, jak to tam u Was.... Ech, glutaminian sodu z solą i żółtym barwnikiem)
*Papryka. (To najważniejsze. Dużo papryki. Surowej. Czerwonej, ew. Żółtej. Nigdy zielonej. Nigdy Chilli. I Piri Piri też się wystrzegajcie...)
*Tłuszcz (Dobry olej, nie jakaś lura z trzynastego tłoczenia...)
*I bułki. Bułków kajzerków 5.
No i jeszcze patelnia i piekarnik. I mózg.
Rozkrój bułki tak, żeby można było zdjąć wierzch i wydłubać cały miękki środek (czyli przy samym czubku). Te środki rozdrobnij i daj do miski jakiejś, albo czegoś, co masz pod ręką. Pokrój pieczarki i paprykę (oczywiście najpierw oczyść/umyj) w drobną kostkę i wrzuć na rozgrzany olej. Tak, na patelnię. Zaraz potem wnętrza bułek. To się ma smażyć. Ale mieszaj, od czasu do czasu. Wyjmij wegetę. Ale nie wysyp przy wyjmowaniu (chyba, że masz w domu kogoś, kto ją zliże ze stołu... Ja mam.) I nasyp tej wegety do smaku, jak lubisz. Dużo. I to się ma wszystko fajnie przysmażyć.
Zdejmij z gazu i nałóż do wydrążonych bułków, które następnie połóż na tacce do pieczenia. Zanim nasypiesz pieczarków do bułków, możesz na ich dna dać po plastrze sera... Ale to tylko wtedy, jak masz dużo pieniędzy i stać Cię na ser. Jak jesteś studentem, to odpuść sobie zabawę w Szlachtę. Plebsie. Włóż tacę z bułkami do piekarnika rozgrzanego do temp. 180 stopni, i po 15/20 minutach nałóż po plastrze sera na wierzch każdej bułki. Nie martw się, jak nie trafisz. Taki spalony, zeskrobany z tacy tez jest smaczny. Niemniej jednak, najlepiej by było, gdyby wylądował na bułce. I niech to się ładnie stopi. Ser w sensie.
Hurra! Teraz tylko potrzebujesz ketchupu/sosu czosnkowego, talerzy (albo i nie) i jakichś trolli, które to bezczelnie do Ciebie przychodzą, wyłudzając jedzenie. No, nie ma to jak przyjaźń. Dokarmiaj przyjaciół. Możesz nawet sypnąć im extra wegetą, tak w imię miłości. Blah. Smacznego.
![[Obrazek: 4444.gif]](http://www20.speedy.sh/xB4BF/download/4444.gif)
"No oczywiście, że wolałbym biznes klasę. Ale mi to w sumie obojętne, to nie ja będę musiał kłaść się na podłodze, to nie po mnie będą deptać..."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.01.2012 18:35 przez Kanterial.)
|