Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 1.8 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kalie (tytuł roboczy)
Autor Wiadomość
Rothen Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: 13-11-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #1
Kalie (tytuł roboczy)
To dopiero początki. Jestem skory do błędów.

PROLOG
Kalie dzieliło się na cztery państwa, które walczyły ze sobą zaciekle. Północną część świata opanowały elfy. Tajemnicze stworzenia mające na celu władać naturą. Elfy dzieliły się na dwie kultury : Silami-elfy dobre i Korami- złe duszki. Południową część Kalie zamieszkiwali ludzie, potężne stworzenia, wśród nich byli także nadzwyczajne osobistości nazywane czarodziejami lub druidami. Ludzie ci władali wielką bronią- Magią. Wschód opanowały orkowie, rasa stworów walczących odwiecznie z południowym państwem. Orkowie mieli nadzwyczaj tępy umysł, więc władali nimi zbuntowane rasy świata. Zachód... cóż była to kraina syren, driad i mnóstwa innych zadziwiających stworzeń.
A bohaterką naszej opowieści będzie : Marim. Młoda pól-druidka mieszkająca w Palderton, jednym z najbardziej rozległych miast w Południowym Kraju. Mar mieszkała ze swoją matką Eleonorą i ojcem Danem w małym domku na Bocznej Ulicy. Wkrótce Marim będzie zdawała na Uniwersytet Magiczny w Palderton. Nasza bohaterka była druidem. Czarodziejem władającym nad naturą.
Marim szła ciemnym korytarzem. Była zestresowana, to dziś odbywała się rozmowa z dyrektorem Uniwersytetu- Logiem Sandbym. Przed oczyma dziewczyny pojawiły się hebanowe drzwi. Mar usiadła na drewnianej ławeczce nieopodal podwoi. Minuty ciągnęły się w nieskończoność, spotkanie miało odbyć się już za kilka minut, jednak Marim miała wrażenie że ta chwila nigdy nie najdzie. Drzwi otworzyły się. Wyszła z nich wysoka w podeszłym wieku blondynka.
- Pani Marim Ledie ? – zapytała donośnym głosem.
- Tak to ja – odpowiedziała Mar.
- Proszę za mną.
Kobieta machnęła ręką w stronę gabinetu. Za biurkiem siedział wysoki mężczyzna. Kobieta która przywitała Marim zniknęła. Działo się tak zapewne za pomocą magii powietrznej.
- Rozumiem że to panna Marim Ledie ? – zapytał Sandby.
- Tak. Chciałabym dostać się do Uniwersytetu Magicznego. – Kiwnęła głową Mar.
- Stanie się tak, ale najpierw muszę zadać pani kilka pytań.
Dalszy ciąg rozmowy polegał na skomplikowanych pytaniach dotyczycących przeszłości Marim.
- Jest pani przyjęta. - Uśmiechnął się Log. – Zajęcia zaczynają się jutro o godzinie dziewiątej.
Stało się Marim została studentką Uniwersytetu Magicznego.

Notatka od Sylar, 26.11.2011 20:41:

Zapraszam do Regulaminu. Zamykam.


Wielu ludzi sądzi, że najważniejszy jest intelekt. Pozwala rozwiązywać
Problemy, uczy jak dostrzegać i wykorzystywać szansę. Ale jest
On niepełny bez odwagi, miłości, przyjaźni i współczucia.
26.11.2011 20:38
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Marša Online
wredne maleństwo
Moderator

Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11
Niebiańska
Post: #2
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Żeś jest skory do błędów to widać.
- przed dwukropkiem nie stawia się spacji
- przed pytajnikiem również
- za to przed myślnikiem w środku zdania wstawiamy spację

„wśród nich byli także nadzwyczajne osobistości” Były.
„Ludzie ci władali wielką bronią- Magią” Brakująca spacja przed myślnikiem
„więc władali nimi zbuntowane rasy świata” Władały.
„Czarodziejem władającym nad naturą.” Władającym kim? czym?, a nie nad czym.
„Minuty ciągnęły się w nieskończoność, spotkanie miało odbyć się już za kilka minut” Brzydkie powtórzenie.
„Wyszła z nich wysoka w podeszłym wieku blondynka.” Bardzo dziwna składnia.


Jeśli za to chodzi o fabułę, to tu się w sumie nic nie wydarzyło. Głównym elementem tekstu była dość encyklopedyczna notka o podziale terytorialnym kontynentu(?), która zawierała dużo informacji, ale była dość sucha i trudno się spodziewać, aby zainteresowała. Bohaterkę za to przedstawiono na szybko. Najbardziej przełomowy moment tekstu – rozmowa kwalifikacyjna – został przeskoczony jednym zdaniem... I co ja mam tu napisać. Chyba nic, poza tym, że czekam na ciąg dalszy, na podstawie którego będę mogła sobie wyrobić jakąś konkretniejszą opinię. :)

š = sz
26.11.2011 20:52
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Rothen Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: 13-11-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #3
RE: Kalie (tytuł roboczy)
To L miało być Ł, oczywiście. Nie wiem jak to się stało.

Wielu ludzi sądzi, że najważniejszy jest intelekt. Pozwala rozwiązywać
Problemy, uczy jak dostrzegać i wykorzystywać szansę. Ale jest
On niepełny bez odwagi, miłości, przyjaźni i współczucia.
26.11.2011 21:00
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ghar'Amel Offline
Złoty Róg Obfitości
*

Liczba postów: 403
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #4
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Spoiler(Pokaż)
Kalie dzieliło się na cztery państwa, które walczyły ze sobą zaciekle. Północną część świata opanowały elfy. (A nie lepiej byoby połączyć te dwa zdania?) Tajemnicze stworzenia mające na celu władać naturą. Elfy (powtórzenia zaznaczam na pomarańcz) dzieliły się na dwie kultury : Silami-elfy dobre i Korami- złe duszki. Południową część Kalie zamieszkiwali ludzie, potężne stworzenia, wśród nich byli także nadzwyczajne osobistości nazywane czarodziejami lub druidami. Ludzie ci władali wielką bronią- Magią. Wschód opanowały orkowie, rasa stworów walczących odwiecznie z południowym państwem. Orkowie mieli nadzwyczaj tępy umysł (Nie, nie. Skoro już zacząłeś pisać w liczbie mnogiej, to i dalej tak pisz: tępe umysły), więc władali nimi zbuntowane rasy świata. Zachód... cóż była to kraina syren, driad i mnóstwa innych zadziwiających stworzeń.
A bohaterką naszej opowieści będzie : Marim. Młoda pól-druidka(Jak mniemam: pół-druidka) mieszkająca w Palderton, jednym z najbardziej rozległych miast w Południowym Kraju. Mar mieszkała ze swoją matką Eleonorą i ojcem Danem w małym domku na Bocznej Ulicy. Wkrótce Marim będzie zdawała na Uniwersytet Magiczny w Palderton. Nasza bohaterka była druidem. Czarodziejem władającym nad naturą. (Mogłeś połączyć te dwa zdania. Choćby myślnikiem)
Marim szła ciemnym korytarzem. Była zestresowana, to dziś odbywała się rozmowa z dyrektorem Uniwersytetu- Logiem Sandbym. Przed oczyma dziewczyny pojawiły się hebanowe drzwi. Mar usiadła na drewnianej ławeczce nieopodal podwoi. Minuty ciągnęły się w nieskończoność, spotkanie miało odbyć się już za kilka minut, jednak Marim miała wrażenie że ta chwila nigdy nie najdzie (Literówka – nadejdzie). Drzwi otworzyły się. Wyszła z nich wysoka w podeszłym wieku blondynka.(Te dwa zdania też mogłeś połączyć)
- Pani Marim Ledie ? – zapytała donośnym głosem.
- Tak, (Brak przecinka) to ja – odpowiedziała Mar.
- Proszę za mną.
Kobieta machnęła ręką w stronę gabinetu. Za biurkiem siedział wysoki mężczyzna. Kobieta, (Brak przecinka) która przywitała Marim zniknęła. Działo się tak zapewne za pomocą magii powietrznej.
- Rozumiem, (Brak przecinka) że to panna Marim Ledie ? – zapytał Sandby.
- Tak. Chciałabym dostać się do Uniwersytetu Magicznego. – Kiwnęła głową Mar.
- Stanie się tak, ale najpierw muszę zadać pani kilka pytań.
Dalszy ciąg rozmowy polegał na skomplikowanych pytaniach, (Brak przecinka) dotyczycących (Literówka: dotyczących) przeszłości Marim.
- Jest pani przyjęta. - Uśmiechnął się Log. – Zajęcia zaczynają się jutro o godzinie dziewiątej.
Stało się Marim (A tu z kolei mogłeś rozdzielić zdanie) została studentką Uniwersytetu Magicznego.
To tyle uwag technicznych. Nie chciało mi się cytować wszystkiego, za dużo roboty z tym.
Cóż, co mogę ci powiedzieć? Twoje opowiadanie jest krótkie i błędów cała rzesza. Ale jesteśmy tu przecież po to, żeby ci w tym pomóc. Czyż nie?
Tak jak już wspomniała Marsza, ten wstęp wygląda jak prawdziwa notatka w encyklopedii. Brakowało mi tam tylko wspomnienia tego, ile mieszkańców liczy sobie owe państwo. Pisz bardziej otwarcie, o bohaterach i wydarzeniach. Dzięki temu zwykle dowiadujemy się wszystkiego o świecie przedstawionym. Mógłbyś wprowadzać jakieś postacie, które rozmawiają o sytuacji politycznej kraju, czy coś takiego. To sprawia, że czytelnik nie zasypia przed klawiaturą z wyrazem znudzenia na twarzy, gdy czyta o ustroju panującym w poszczególnym państwie, słuchając spokojnych i wyważonych słów narratora, ale z zainteresowaniem śledzi opinie bohaterów, bo mogą mieć kluczowe znaczenie w dalszej akcji. Czyż nie?
Piszesz troszkę za sztywno. Posługuj się słowem tak jak ołówkiem. Dowolnie rysuj poszczególne linie, wygładzaj, wyostrzaj i rysuje podług wzoru, ale według własnego uznania. Nadążasz? Pisz tak jak chcesz, byleby było to zgodne z ogólnie przyjętymi zasadami pisowni gramatycznej. Kiepska jestem w tłumaczeniu takich rzeczy. Po prostu postaraj się pisać bardziej swobodnie.
Tyle. Póki co, tekst mnie nie zaciekawił, ani zbytnio nie przyciągnął do dalszego czytania, ale wrócę, żeby zobaczyć, jak sobie poradziłeś z dalszym pisaniem.

Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
26.11.2011 21:26
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Kanterial Offline
Flynn Lives
Użytkownik

Liczba postów: 331
Dołączył: 26-11-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #5
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Temat jest chyba zbyt oklepany, żeby mógł zainteresować. Może, gdyby było dłuższe. Ale do stylu nie mam zastrzeżeń... Tylko... Jakbym to już gdzieś widziała? Nie zbyt oryginalne. Poczekam z chęcią na dalszą część.

[Obrazek: 4444.gif]
"No oczywiście, że wolałbym biznes klasę. Ale mi to w sumie obojętne, to nie ja będę musiał kłaść się na podłodze, to nie po mnie będą deptać..."
27.11.2011 23:37
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Rothen Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: 13-11-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #6
RE: Kalie (tytuł roboczy)
To niemożliwe. Jestem to mój pierwszy wrzucony tekst. A plagiatu nie praktykuję. Temat może oklepany, ale lubi pisać coś w tym rodzaju.

Wielu ludzi sądzi, że najważniejszy jest intelekt. Pozwala rozwiązywać
Problemy, uczy jak dostrzegać i wykorzystywać szansę. Ale jest
On niepełny bez odwagi, miłości, przyjaźni i współczucia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2011 15:06 przez Rothen.)
28.11.2011 15:05
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Marša Online
wredne maleństwo
Moderator

Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11
Niebiańska
Post: #7
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Rothen, wyświadcz mi przysługę i czytaj swoje posty przed kliknięciem „odpowiedz”, bo chwilami mam wrażenie, że czytam rezultat działań translatora :)

š = sz
28.11.2011 15:11
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Online
Senna Mara
*

Liczba postów: 629
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #8
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Technicznie jest okropnie. Fabularnie nie wiem, bo fabuły nie widzę.

- pomieszane czasy - coś, przez co nie da się czytać
- literówki - są zawsze i wszędzie, przez nie zmienia się, lub nawet nie można zrozumieć, sensu zdań
- przecinki i kropki, dzielenie zdań - MASAKRA, musisz się nauczyć interpunkcji
- brak opisów i rozbudowań - jest sucho i nieciekawie
- brak jakiejkolwiek akcji, czy nawet czynności - wiemy, że ma rozmowę, no okej. Czemu jej nie opiszesz? Poza tym absurdem jest, by dostała się na podstawie pytań o przeszłość. Chyba nigdy nie uczestniczyłeś w rozmowie kwalifikacyjnej.
- powtórzenia - to już 'Amel Ci wypisała


Mnóstwo pracy przed Tobą, zdecydowanie...

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
01.12.2011 20:03
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Clare Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 13
Dołączył: 18-09-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #9
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Nie porwało mnie, szczerze mówiąc. Sposób, w jaki opisane zostały te cztery państwa był troszkę nudnawy. Jednak jest to dopiero prolog więc czekam na część dalszą.

"- Ja czuje się znakomicie.
-Tak, że mógłbyś dotknąć palcem nieba?
-Nie, nie tak.
-Jak to nie tak?
-O wiele wyżej. Co najmniej trzy metry nad niebem.
"
11.04.2012 17:45
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hajfen Offline
Polewający
Użytkownik

Liczba postów: 17
Dołączył: 21-04-2012
Reputacja: 1
Pozytywna
Post: #10
RE: Kalie (tytuł roboczy)
Urzekająca prostota tego tekstu, ale to tylko jak na realia gimnazjum/ pierwszej klasy szkoły średniej...

Ktoś wyżej napisał, że wstęp przypomina notatkę z encyklopedii. Moim zdaniem nie jest to takie złe, jeżeli zostanie to odpowiednio wplecione w prolog. Na pewno nie na samym początku, bo zniechęca do lektury. Także z kolegą od encyklopedii zgodzę się/nie zgodzę.
Nie podoba mi się to, że dostajemy przedstawione rasy na początku z ubogą charakterystyką (dobre/złe) dlaczego nie napisać historii wojny o coś tam pomiędzy rasami albo rozłamu wśród elfów umieszczając realia w przeszłości na chwilę, przed wydarzeniami, które autor zamierza opisywać?

Wieje nudą, nie czuję, aby dalsze części miały mnie porwać, niestety...
25.04.2012 10:46
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: