Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lublinianie pamiętają
Autor Wiadomość
xomkax Offline
Piszący opowiadania

Liczba postów: 182
Dołączył: 06-05-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #1
Lublinianie pamiętają
Jest to artykuł, który napisałam albo na jakiś konkurs, albo do szkoły, jako pracę domową. Nie jestem pewna.

Doskonała, idealna, piękna, wyborowa. Taka jest muzyka i twórczość Henryka Wieniawskiego, polskiego skrzypka i kompozytora. Kim był ten sławny Lublinianin? Czy zasłużył na naszą pamięć? Dlaczego jego muzyka w naszych czasach „zanika”?
Ojciec kompozytora, Wolf Helman (później Tadeusz Wieniawski), ochrzcił się tuż przed otrzymaniem dyplomu lekarskiego. 10 lipca 1835 w Lublinie ze związku dr Wieniawskiego i córki żydowskiego lekarza z Warszawy dr Józefa Wolffa – Reginy na świat przyszedł geniusz skrzypiec. Już od najmłodszych lat Henryk miał okazję poznać wybitnych artystów. W jego domu odbywały się koncerty, spotkania literackie i dyskusje. Miało to duży wpływ na życie synów dr Wieniawskiego – Julian został pisarzem i publicystą, Józef poświęcił się karierze pianistycznej, a Henryk zajął się kompozycją i skrzypcami.
Pierwszą nauczycielką młodego geniusza była jego matka, a następnie Jan Hornziel i Stanisław Serwaczyński. Jako 8-latek Henryk wyjechał do Paryża, gdzie studiował w Konserwatorium Paryskim. Ukończył je jako 11-letni chłopiec z pierwszą nagrodą i złotym medalem. Przez 2 lata kontynuował naukę u Massarta, a później przez 2 miesiące koncertował w Petersburgu, krajach nadbałtyckich i Warszawie. W 1849 r. Wieniawski wrócił do Paryża i podjął studia kompozycji, które ukończył z wyróżnieniem rok później. W 1850 r. z bratem Józefem rozpoczął działalność koncertową występując w większych miastach Imperium Rosyjskiego oraz w wielu krajach europejskich, wzbudzając wielki entuzjazm. Pięć lat później zakończył współpracę z bratem, a w 1860 r. przyjął funkcję pierwszego skrzypka dworu carskiego i solisty Rosyjskiego Towarzystwa Muzycznego. W tym samym czasie uczył gry na skrzypcach w klasach muzycznych Towarzystwa. W 1872 r., po 12 latach opuścił Rosję i udał się na tournée po Stanach Zjednoczonych. Wieniawski został w Ameryce do 1874 roku, koncertując ze słynną śpiewaczką Pauliną Luccą. Po powrocie do Europy podjął pracę pedagogiczną w konserwatorium w Brukseli. Z powodu nasilających się dolegliwości serca i nadmiernej otyłości w ostatnich latach życia koncertował na siedząco. Zmarł 31 marca 1880 r. w Moskwie, a pochowany został w Warszawie.
Wieniawski ceniony był nie tylko jako wirtuoz, ale także jako wielki liryk. Często opisywano go jako "poetę skrzypiec”. Był to ostatni wirtuoz skrzypiec, który przeszedł do historii muzyki również jako kompozytor, a komponować zaczął jako "cudowne dziecko". Dzięki niemu do europejskiej literatury skrzypcowej wszedł polonez. Wieniawski stylizował też mazurki. Pierwsze jego dzieła były typowymi, salonowymi utworami - sentymentalnymi, albo popisowymi, wykorzystującymi popularne rytmy taneczne.
Henryk Wieniawski bez wątpienia był wielkim geniuszem i wybitnym skrzypkiem. Jego utwory wzruszają i zaskakują słuchaczy. Bez wątpienia jest to jeden z najsławniejszych kompozytorów, z którego dumni mogą być mieszkańcy Lublina. Dlatego z okazji 175 rocznicy narodzin kompozytora, Rada Miasta Lublin ogłosiła rok 2010 Rokiem Henryka Wieniawskiego.
W obecnych czasach muzyka poważna jest coraz mniej popularna. Przez wiele lat zmieniały się upodobania ludzi i przed to także rodzaj słuchanych melodii. Istnieje wiele różnych gatunków muzyki, które są zupełnie różne. Mimo to w tym roku Lublinianie powinni posłuchać dzieł słynnego kompozytora, który urodził się w ich rodzinnym mieście.
Podsumowując, Henryk Wieniawski to geniusz skrzypek. Powinniśmy być dumni, że ten wielki kompozytor urodził się w Lublinie. „Poeta skrzypiec”, jak o nim mówiono, bez wątpienia zasłużył na naszą pamięć i uznanie.


Nie przepadam za publicystyką, wiec nie spodziewam się komplementów, ale jeśli chcę iść dalej w kierunku humanistycznym muszę sie czegoś nauczyć także w tej dziedzinie.

Cieszę się tym co jest. Przyszłość będę analizować, gdy stanie się teraźniejszością.
27.08.2011 22:46
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
van Tesse Offline
Kusicielka
Użytkownik

Liczba postów: 216
Dołączył: 19-11-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #2
RE: Lublinianie pamiętają
Ciekawe, interesujące. Azz chyba o tym słyszała, albo jej się zadawało.
Błędów nie zauważyłam... Ale ja z reguły ich nie widzę Tongue

Tyle.

Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...



Chciałbyś/chciałałabyś poczytać coś mojego?
Znajdziesz to tu
:
<klik>
02.09.2011 20:32
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jontek Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: 23-10-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #3
RE: Lublinianie pamiętają
Ładny tekst. Ma interesującą warstwę poznawczą (dużo ciekawych informacji biograficznych), ale brzmi tak trochę jak notatka w encyklopedii - bez serca. Jeżeli muzyka Wieniawskiego jest dla Ciebie ważna, to o tym napisz. Nie powtarzaj, że to geniusz, a jego muzyka wzrusza, bo w myśli pojawia się fraza o Słowackim, który "wielkim poetą był" i chce się powtórzyc za Gałkiewiczem, "jak zachwyca, jeśli nie zachwyca?" Unikaj błędów profesora z "Ferdydurke". Napisz, dlaczego Ciebie ta muzyka wzusza i zachwyca. O tym naprawdę chciałbym przeczytać. A na marginesie - o mieszkańcach miast pisze się małą literą (lublinianie), chyba że miałaś na myśli mieszkańców Lubelskiego (wtedy faktycznie Lublinianie). I ta muzyka "wyborowa". Poprawnie, ale trochę chrzęsci (kojarzy się z wódką). Czy nie lepiej "wyborna"?

Jontek, dołączył do nas dnia 23-10-2011 - Witam wszystkich Smile
24.10.2011 15:52
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
xomkax Offline
Piszący opowiadania

Liczba postów: 182
Dołączył: 06-05-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #4
RE: Lublinianie pamiętają
Muzyka Wieniawskiego nie jest dla mnie ważna. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam żadnego jego utworu, ale to taki szczegół. Musiałam napisać artykuł na konkurs, a że nie wiedziałam o czym właściwie piszę, to jestem zaskoczona, że tekst jako tako się podobał. Tongue

Cieszę się tym co jest. Przyszłość będę analizować, gdy stanie się teraźniejszością.
24.10.2011 18:37
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
giiuseppe Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 15
Dołączył: 23-01-2012
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #5
RE: Lublinianie pamiętają
Fakt, żadnych błędów nie zauważyłem. Tekst napisany poprawnie, ładnym stylem - widać, że masz bogate słownictwo, ale to nie wystarczy aby twój utwór przemówił do czytelników. Należałoby zamienić pare sformułowań i od razu by się milej czytało. Po pierwsze:
"Ojciec kompozytora, Wolf Helman (później Tadeusz Wieniawski), ochrzcił się tuż przed otrzymaniem dyplomu lekarskiego. 10 lipca 1835 w Lublinie ze związku dr Wieniawskiego i córki żydowskiego lekarza z Warszawy dr Józefa Wolffa – Reginy na świat przyszedł geniusz skrzypiec. Już od najmłodszych lat Henryk miał okazję poznać wybitnych artystów. W jego domu odbywały się koncerty, spotkania literackie i dyskusje. Miało to duży wpływ na życie synów dr Wieniawskiego – Julian został pisarzem i publicystą, Józef poświęcił się karierze pianistycznej, a Henryk zajął się kompozycją i skrzypcami." - ten fragment bym w zupełności pominął, za bardzo przypomina żmudne wypracowanie.
Lepiej od razu wejść z ciekawszym zwrotem, np. "Już jako dziecko Henryk Wieniawski przejawiał zainteresowanie muzyką, które w porę spostrzegli rodzice, chcąc doskonlić go, w tym arystycznym kunszcie." - zaoszczędzisz pracy, a widząc krótszy tekst, ludzie byliby bardziej przychylni do jego przeczytania.
Po drugie:
" [...] przeszedł do historii muzyki również jako kompozytor, a komponować zaczął ... - zamiast komponować użyłbym raczej "[...] jako kompozytor muzyki, który oczarował swoją twórczością wiele osób, będąc niespełna kilkuletnim dzieckiem" - dwa słowa pochodzące ze wspólnej rodziny wyrazów nie brzmią najlepiej, stojąc koło siebie.
Po trzecie:
" Podsumowując..." - takie wyrażenie jest zbyt wytarte, więc niektótzy, pisząc artykuły pomijają takie wstępy, od razu rozpoczynając zakończenie, bez zbędnych sformułowań.
Po czwarte (ostatnie), najlepiej byłoby wysłuchać chociaż jednego utworu tego kompozytora, gdyż łatwiej byłoby Ci pisać, odnosząc się do swoich odczuć. Wplatanie emocji w artykuł czyni go bardziej oryginalnym i wyjatkowym, a o to właśnie chodzi w publikowaniu swoich tekstów.

giiuseppe, dołączył do nas dnia 23-01-2012 - Witam wszystkich Smile
28.01.2012 17:09
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: