Juliette
Niezarejestrowany
|
Problemy bohaterki - czy nie przesada?
Witam.
Aktualnie pracuję nad większym projektem, długie opowiadanie. Osoby, którym do czytania dałam wersję roboczą mówią, że przypomina im to książkę pod względem literackim, ale i też wątkowym... Może być i tak.
I tutaj pojawia się moje pytanie, a raczej wątpliwość... Bohaterka opowiadania/książki to kobieta samotna, po przejściach (nie tylko miłosnych). No i od początku zagłębiamy się troszeczkę w jej przeszłość, dawne kłopoty, niepowodzenia.... I w samym opowiadaniu też przytrafia jej się wiele smutnych, przykrych, łamiących i strasznych rzeczy. Zastanawia mnie tylko fakt, czy jeśli połączyć jej przeszłość z teraźniejszością i treścią opowiadania (w którym także natrafi na wiele przeszkód w swoim życiu, małych osobistych "tragedii"), to czy nie będzie to może ciut... naciągane?
Jak myślicie?
Czy może warto jest się czasem pogrążyć w z pozoru dziwnym i dość przykrym temacie, aby później z tego wyszło coś naprawdę fajnego?
Liczę na Waszą pomoc.
|
|
| 17.11.2011 19:10 |
|
Eranor
リペル
Liczba postów: 878
Dołączył: 03-07-2010
Reputacja: 3 Pozytywna
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
Możesz zrobić z bohaterki też osobę, która wyolbrzymia problemy. I za takowe uznaje również rzeczy błahe. Na dodatek przegrała na loterii wydanej przez Los i ma po prostu pecha, a prawa Murphyego u niej działają ze zdwojoną mocą. Zdarza się i tak czasem w życiu. Niektóre osoby w jakiś niewyjaśniony sposób potrafią przyciągać do siebie kłopoty, a inne wręcz przeciwnie.
Wszystko zależy od tego jak to opiszesz, tak naprawdę. I co bohaterka pocznie.
Jeśli nie przeczytałem jeszcze Twojego tekstu, przypomnij mi o nim.
Moje komentarze i poprawki mogą być błędne. Służą głównie ukazaniu ewentualnych kontrowersji i nie biorę odpowiedzialności za bezmyślne ich przeczytanie oraz poprawienie.
Żeby nikt się nie doczepił - to zawsze jest tylko i wyłącznie moje zdanie, chyba że napisałem inaczej.
Jeśli już czytasz moją wiadomość to przynajmniej przeczytaj to, co jest napisane, a nie to, co chcesz zobaczyć...
Moje teksty
"Myślałem, że mój mózg jest najwspanialszym narządem w moim ciele, dopóki nie uświadomiłem sobie, kto mi to podpowiada".
|
|
| 17.11.2011 19:21 |
|
Juliette
Niezarejestrowany
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
Dziękuję za odpowiedź.
Bohaterka wyolbrzymiająca problemy to na pewno nie jest. Wzorowałam ją, szczerze mówiąc, na swojej osobie i drugiej, dość bliskiej mojemu sercu. I z tego wszystkiego powstała właśnie postać, która w życiu ma niewyobrażalnego pecha. Do miłości, różnorakich zdarzeń... Aż mam ochotę rzec "masakra".
Chodziło mi po prostu o to, czy nie będzie to zbyt sztuczne, jeśli przedstawię ją jako osobę mającą tyle kłopotów. Ale teraz widzę, że chyba jednak nie. Tak prostu bywa. I zamiast zadawać pytanie powinnam spojrzeć na własne życie. Odpowiedź bym miała. Niektórzy są "pechowi" z natury.
|
|
| 17.11.2011 19:29 |
|
Marša
wredne maleństwo
Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11 Niebiańska
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
Ja odpowiem na pytanie tak:
to wszystko zależy od tego, jak to pokazać.
Są ludzie pechowi, są dramaty życiowe i literackie. Problem z pisaniem takowych polega na tym, żeby nie popaść w śmieszność. Dramatyzm jest dobry, przedramatyzowanie wpada w śmieszność. Zatem jeśli stylistycznie dobrze przedstawisz swoją bohaterkę, to powinno wyjść ok. Ale jeśli się potkniesz, to... no ktoś zapłacze przy czytaniu tego, ale ze śmiechu.
jak będzie naprawdę nie da się osądzić w ciemno.
š = sz
|
|
| 17.11.2011 23:16 |
|
el Bandita
bandżaj
Liczba postów: 1,102
Dołączył: 12-09-2010
Reputacja: 2 Pozytywna
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
Poprzednia wypowiedź oddaje wszystko w zupełności.
Tutaj zależy od Twoich umiejętności. Możesz opisywać co Ci się rzewnie podoba, ale jeśli spartaczysz to w czysto technicznej podstawie, to śmiem twierdzić, że nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Jeszcze dodam, że osobiście nie przepadam za postaciami, które wiecznie się nad sobą użalają. Nie mam pojęcia, jaki charakter ma Twoja bohaterka, ale mam nadzieję, że stawia czoła przeciwnościom losu.
BORN LEARN WORK
EARN SPEND DIE
Sorry, I'm allegic to BULLSHIT.
|
|
| 19.11.2011 18:44 |
|
Marša
wredne maleństwo
Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11 Niebiańska
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
A ja myślę, ze autorki tematu nie było od 4 miesięcy, więc czego tu się teraz nie napisze i tak to nic nie zmieni. *defetystka*
š = sz
|
|
| 14.03.2012 21:14 |
|
Ghar'Amel
Złoty Róg Obfitości

Liczba postów: 406
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3 Pozytywna
|
RE: Problemy bohaterki - czy nie przesada?
A od takich wypadków jest wyszukiwarka ^^.
*ukłon i zejście ze sceny*
Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
|
|
| 18.03.2012 22:16 |
|