Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rhezus - Tułaczka śladami konania - Róża Jakobsze
Autor Wiadomość
Yami
Niezarejestrowany

 
Post: #1
Question Rhezus - Tułaczka śladami konania - Róża Jakobsze
[Obrazek: Rhezus-Tulaczka-sladami-konania_Roza-Jak...-135-3.jpg]

Mój najnowszy książkowy nabytek, jeszcze świeży - pchnie empikiem. Przeczytany kilka godzin po kupnie. Wessałem całość jednym duszkiem jak powiedzmy zapach jodeł w środku zimy.

Książka intryguje i irytuje zarazem. Jest kapitalnym przykładem, jak można wpaść na genialny pomysł, a następnie zjebać go po całości. Przelanym na kartki przekazem, jak zupełnie nie trzymać się żadnych wstępnych projektów i zamiast kościoła zbudować supermarket.

Od początku, bo się pogubicie.

Rhezus nie jest typowym bohaterem. Znaczy - pewnie byłby nim, gdyby nie to, że jest nieśmiertelny, a wszystkie śmiertelne rany goją się na nim, kończyny odrastają, a trucizny mu nie straszne. Czuje ból, ale nie można go zabić ostatecznie. Słowem - świetna z niego fabryka organów dla NFZ'etu. Pokochałem go z wejścia - w dupie ma dobro świata i pomoc pokrzywdzonym. Przeciwnie - nie stroni od zabicia niewinnego. Jest jednak zmęczony wiecznością. Świat go nudzi. Stąd też ma tylko jeden cel - ŚMIERĆ.

Z takim pomysłem fabuły autorka zrzuca nas do brutalnego świata pełnego demonów i Bogów. Pośrodku niego Rhezus szukający przeciwnika, który pokona go ostatecznie. To zapowiada się ciekawie, prawda? Dla większego smaku podróżuje Rhezus ze swym demonem - Agresją, jego ukochaną - kapryśną przedstawicielką płci żeńskiej pod postacią pięknego, czarnego konia.

Wiele rzeczy jest owianych tajemnicą - na przykład klątwa zrzucona na Rhezusa przez Bogów, jak również specyficzne uczucie Rhe~ z Agresją. To wszystko buduje specyficzny, nieco mroczny klimat, który potęgują kapitalne opisy walki, tortur i śmierci. Miejsca oddane są bardzo realistycznie. Brudne lochy? Czemu nie. Zarażona wioska? Proszę bardzo, wypisz, wymaluj.

Efektu nie psują nawet kobiety, które zostały umieszczone w książce głównie po to, aby zaproponować Rhezusowi seks bez zobowiązań. To naprawdę dziwne, że każda z bohaterek (nawet tych, o których jest tylko nawiązanie) musi zostać przelecona lub przy pierwszym spotkaniu ubrana jest w sukienkę, przez którą prześwitują sutki i włosy łonowe. To bywa wręcz denerwujące, a jest tym dziwniejsze, że "Rhezus" jest przecież autorstwa KOBIETY. Co mamy pomyśleć o Pani Róży? Hm? Cóż. My, jako faceci, grzecznie przymykamy oko na pewne zboczenia. Smile

Do nieco przed połowy Rhezus to przyjemna książka o poszukiwaniu środka na nieśmiertelność. Róża mistrzowsko przedstawia zjawisko umierania. Chłodno i bez dystansu. Wielokrotnie przychodzi nam czytać, jak prości ludzie umierają na najróżniejsze i najwymyślniejsze sposoby. Ich śmierć jest wręcz piękna! Genialna! Rozszarpywanie, tortury, zakopywanie żywcem... Oto właśnie cały "Rhezus".

Po 130 stronie zaczyna się prawidłowy wątek fabularny. Tragicznie słaby, dodam. Problemy z nieśmiertelnością zostają zepchnięte na jakiś śmieszny margines, a zamiast tego dostajemy Wyrocznię, która pełni w tym świecie funkcję papieża, ale jest podwójnym agentem i na drugi etat pracuje jako wyznawczyni sekty i zabija dla zabawy. Jest kiepsko. Rhezus, który dotychczas miał w dupie cały świat, nagle interesuje się Bogami i ową Wyrocznią. Ucieka z miasta, goniony przez jej ludzi, aby później samemu pofatygować się do niej, aby następnie od niej uciekać... Róży zaczyna brakować pomysłów, bo Agresja ratuje bohatera chyba ze trzy razy, a sam Rhezus ze dwa, jak nie trzy, ląduje w więzieniu.

Sama postać wyroczni jest szara, mało barwna i jakby wepchnięta na siłę. A motyw umierania rozwiewa się na przestrzeni rozdziałów. Dodatkowo przez treść przewleka się 50 stron biografii dwóch postaci, które co prawda nieco wyjaśniają w wydarzeniach z przeszłości, ale po prostu nic ciekawego do czytania nie wnoszą.

Rozdziału na rozdział robi się coraz nudniej.


Książka ma kontynuację - Zielone oczy Wyroczni, ale już teraz wiem na pewno, nie kupię tej książki, aby dalej czytać o beznadziejnym motywie walki z Wyrocznią...


Yami
18.09.2010 17:09
      Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Yada
Niezarejestrowany

 
Post: #2
RE: Rhezus - Tułaczka śladami konania - Róża Jakobsze
Haha.
Dlatego wolę kupować książki, które już czytałam i wiem, że jeszcze nie raz będę chciała po nie sięgnąć. Wszelkie nowości lepiej wypożyczać z biblioteki. Nie żal wydanych pieniędzy.
Yami, recenzja ci się udała. Błyskotliwa, sarkastyczna i dowcipna. Tak, jak lubię.
19.09.2010 11:34
      Odpowiedz cytując ten post
Yami
Niezarejestrowany

 
Post: #3
RE: Rhezus - Tułaczka śladami konania - Róża Jakobsze
W empiku się zasiedziałem do 80 strony. Tu ciach, czas zamarł, godzina 21, zamykają szybka reakcja - kupuję.
Nie żałuję, ale też jakoś specjalnie dumny nie jestem.
19.09.2010 18:54
      Odpowiedz cytując ten post
szax800 Offline
mój mózg = 2GHz
Użytkownik

Liczba postów: 193
Dołączył: 18-08-2010
Reputacja: 1
Pozytywna
Post: #4
RE: Rhezus - Tułaczka śladami konania - Róża Jakobsze
yAMI, MI SIĘ TAK JESZCZE NIGDY NIE ZDARZYŁO xd przysypiam tylko na Komputer Świat itp. co do książki obrazek ciekawi, może się kiedyś do niej dorwę Tongue

[Obrazek: 15424631614b4633148019f.gif]
02.10.2010 18:05
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: