Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 6 Głosów - 2.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słodka Idiotka
Autor Wiadomość
Ghar'Amel Online
Złoty Róg Obfitości
*

Liczba postów: 406
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #1
Słodka Idiotka
Ambitny tytuł... Tak jakoś pisałam, pisałam i wyszło takie coś. Mi się podoba dostatecznie, bym mogła to opublikować. Ale czy wam przypadnie do gustu? Nie wiem, oj, nie wiem.

I.
- Hmm… co my tu mamy? - szepnęła do siebie Mandy, raz po raz przerzucając stronice gazety. Skrzywiła się, widząc kolejną miłosną historyjkę.
- Fuj… co za badziew - mruknęła zniechęcona, po czym od niechcenia rzuciła gazetę w kąt pokoju.
Pomieszczenie nie było duże i wręcz zdawało się absolutnie wyrywać spośród milinów innych. Dlaczego? Może sprawiały to jasnoczerwone ściany? Albo pomarańczowa kanapa, idealnie się z nimi gryząca? A może meble z hebanowego drewna? Nie. To byłoby nazbyt banalne… Lustro? Tak. Mebel, który idealnie nie pasował do tego miejsca. Złote, staroświeckie ramy i lekko poszarzałe zwierciadło odbijało się od innych rzeczy, wręcz raziło swoją starością i dawnym przepychem.
Mandy westchnęła teatralnie, jak miała w zwyczaju, gdy czuła się nieopisanie nieszczęśliwa. Przeczesała palcami długie, złote loki, które otaczały jej drobną twarzyczkę w kształcie serca, niczym korona lub aureola. Dziewczyna spojrzała na zegarek, a następnie zerwała się z łóżka. Z niezwykłą szybkością znalazła się przy komodzie i chwyciła wazon, który, przynajmniej do tej pory, ze stoickim spokojem odpoczywał na komodzie. Dziewczyna rzuciła go o podłogę i z dziwną satysfakcją przyglądała się milionom kawałków, które do tej pory tworzyły całość. Jej bladoniebieskie oczy lśniły od furii i zniecierpliwienia. Gdy rozległo się pukanie do drzwi, dziewczyna wybuchła śmiechem. Niedbale machnęła ręką na zniszczony wazon i poszła otworzyć.
- Erick? - spytała z niedowierzeniem, przyglądając się stojącemu w drzwiach młodzieńcowi z nieskrywanym zdziwieniem. Chłopak skrzywił się delikatnie, jakby nagle zaczął żałować, że w ogóle pojawił się w tym miejscu.
- Mandy - oznajmił spokojnie, lustrując stojącą przed nim dziewczynę badawczym spojrzeniem zielonych oczu.
- Przyszedłeś - zauważyła dziewczyna ze zjadliwym uśmiechem. Erick ponownie skrzywił się mimowolnie i nerwowo położył dłoń na karku, na co Mandy zareagowała złośliwym śmiechem.
- Chcę tylko skorzystać z lustra - warknął, czując się przytłoczony obecnością dziewczyny. Nie byle jakiej dziewczyny, ale TEJ dziewczyny. Zawsze, ilekroć ją spotykał, zastanawiał się, jakim sposobem istota o tak anielskiej twarzy, może być taką suką. Mandy była piękna. Jej słodkiej urody nie dało się minąć bez choćby jednego spojrzenia. Była jak zatruty owoc, wabiący swoim zapachem i wyglądem. Ale… ale i tak zatrutym.
- Wiem, ale… jestem Strażniczką. A musimy pobierać opłaty za używanie przejść - odpowiedziała z uwodzicielskim uśmiechem, delikatnie przejeżdżając dłonią po jego torsie. Erick zesztywniał.
- Ile mam ci zapłac… - zaczął, sięgając prawą ręką po portfel.
- Nie chcę pieniędzy! - warknęła Mandy, przerywając mu. - Jesteś słodki - dodała po chwili z milutkim uśmiechem na ustach, już całkowicie spokojna. Przejechała dłonią po jego twarzy, dając mu do zrozumienia, czego chce w zamian. Palcem przejechała po jego prostym nosie i powiekach. Chwyciła go za dłoń i poprowadziła w głąb domu.
*****************************************************
- Dostałaś to, czego chciałaś. Gdzie jest klucz? - warknął Erick, zakładając przez głowę koszulkę. Mandy otuliła się szczelnie kołdrą i uśmiechnęła słodko.
- Nie ma klucza - roześmiała się głośno, niemal kpiąco. Chłopak zesztywniał i spojrzał na siedzącą dziewczynę z prawdziwą furią.
- Nie ma? - warknął. Zacisnął dłonie w pięści. Odgarnął z twarzy czarną grzywkę, która wiecznie wpadała mu do oczu, chcąc mieć lepszy kontakt wzrokowy.
- Nie ma. Strażnik musi udzielić pozwolenie na przejście - odpowiedziała Mandy, cały czas uśmiechając się w ten mdlący sposób.
- Udziel go - burknął Erick, krzyżując ręce na piersi. Dziewczyna dotknęła palcem swojego policzka, jakby się nad tym zastanawiała.
- Sama nie wiem… A co dostanę w zamian? - spytała, poprawiając złociste włosy. Chłopak zesztywniał i sprawiał wrażenie, że po prostu wstrzymuje się przed rzuceniem się na dziewczynę.
- Kpisz ze mnie? - warknął nie panując nad sobą. Jego oczy momentalnie pociemniały.
- Uspokój się. To był żart. Ja, Strażniczka Przejścia Lustrzanego Mandy Collins, dzięki nadanej mi władzy udzielam zgody na jednorazowe przejście i powrót do dowolnego wymiaru - ze znudzeniem wyrecytowała dobrze znaną sobie formułkę. Erick kiwnął głową, podszedł do lustra i delikatnie musnął palcami jego powierzchnię. Wtedy rama powiększyła się i utworzyła lśniące wrota wielkości dorosłego człowieka. Erick wkroczył do przejścia, szepcząc coś do siebie. Gdy tylko zniknął, lustro ponownie przybrało swój dawny wygląd i kształt. Mandy westchnęła cicho, zbierając z podłogi swoją garderobę.
- Jaka ja jestem samotna - szepnęła z żalem, kierując się do łazienki.
Spojrzała na swoje obicie z nieszczęśliwą miną.
- Biedna ja… porzucona i zapomniana przez wszystkich - powiedziała do siebie tak rozpaczliwie, że mogło się zdawać, iż ten smutek byłby w stanie poruszyć nawet głaz. Ubrała się i rozczesując grzebieniem włosy, wciąż wpatrywała się w swoje odbicie.
- Jesteś piękna, Mandy - szepnęła z uśmiechem. Przestała mówić tym zrozpaczonym tonem. Bo i po co? Już nie czuła tej przytłaczającej rozpaczy, teraz była najszczęśliwszą istotą na ziemi. Ba… we wszystkich wymiarach! We włosy wpięła spinkę o kształcie czarnej róży. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- Życie - jakież to żałosne. Latami starasz się o coś, gdy nagle przychodzi jakiś głupiec i ma to w sekundę. Zabawne - roześmiała się. Opuściła łazienkę i zaczęła tańczyć po całym pokoju do niemej muzyki, cały czas się śmiejąc.

Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
13.07.2011 18:43
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Maradine Online
Senna Mara
*

Liczba postów: 633
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #2
RE: Słodka Idiotka
To jest... psychodeliczne D:

Jest tam kilka powtórzeń, to jedyne z błędów, które zwróciły moją uwagę.

Koncepcja dosyć... ciekawa. Szkoda mi tej bohaterki. Zastanawiam się co tam dalej wymyśliłaś.

Czekam na ciąg dalszy!

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
13.07.2011 19:23
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Zabójca
Niezarejestrowany

 
Post: #3
RE: Słodka Idiotka
Cytat:wyrywać spośród milinów innych
Literóweczka.
Cytat:Zawsze, ilekroć ją spotykał, zastanawiał się, jakim sposobem istota o tak anielskiej twarzy, może być taką suką.
Po kilkunastu zdaniach tego opowiadania też się zastanawiam jak można nią być. Moim zdaniem to opowiadanie powinno zakończyć się tak:
Z niezwykłą szybkością znalazła się przy komodzie i chwyciła wazon, który, przynajmniej do tej pory, ze stoickim spokojem odpoczywał na komodzie.
Nagle wazon wyciągnął zza pazuchy karabin maszynowy i wpakował Mandy całą zawartość magazynku prosto między oczy. Kule przeszywały głowę raz po raz, by utknąć w przeciwległej ścianie. Resztki mózgu, oczu, czaszki i tkanek rozprysnęły się na pobitym lustrze, a bezgłowe i bezwładne ciało osunęło się na podłogę. Z szyi wylewał się potok krwi, zamieniając podłogę w pokoju w ciemnoczerwoną kałużę.

Udało Ci się wzbudzić we mnie szczerą nienawiść do dziewczyny, masz za to ogromnego plusa i czekam na dalszą część opowiadania! Pozdrawiam.
13.07.2011 21:54
      Odpowiedz cytując ten post
Mortis Offline
Don't look at me
Użytkownik

Liczba postów: 159
Dołączył: 08-11-2010
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #4
RE: Słodka Idiotka
Hmm... a ja tam do niej nic nie mam. Ba, chcialbym w ten sposob placic podatki biednym, pokrzywdzonym przez los, a jednoczesnie anielsko pięknym dziewczynom Smile
Teraz tak:
" Erick? - spytała z niedowierzeniem, przyglądając się stojącemu w drzwiach młodzieńcowi z nieskrywanym zdziwieniem. Chłopak skrzywił się delikatnie, jakby nagle zaczął żałować, że w ogóle pojawił się w tym miejscu.
- Mandy - oznajmił spokojnie, lustrując stojącą przed nim dziewczynę badawczym spojrzeniem zielonych oczu.
- Przyszedłeś - zauważyła dziewczyna ze zjadliwym uśmiechem. Erick ponownie skrzywił się mimowolnie i nerwowo położył dłoń na karku, na co Mandy zareagowała złośliwym śmiechem."

Z jednej strony chłopak krzywi się i jakby zaczyna żałowac, ze przyszedł, zachowuje się nerwowo... a mówi zadziwiajaco wręcz spokojnie.

Jeszcze średnio podobają mi się te pytajniki na początku, ja bym tam wstawił po prostu kropki. Oprócz tego po "lustrze", oczywiście Smile

No, całkiem nieźle, miła, krótka historyjka do poczytania przed snem, salut!

Hot dziewczynki topless
I chłopcy z kaloryferami też
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.07.2011 00:27 przez Mortis.)
14.07.2011 00:26
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Marša Online
wredne maleństwo
Moderator

Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11
Niebiańska
Post: #5
RE: Słodka Idiotka
Smaczne. Podoba mi się pomysł i podoba mi się wykonanie. Klarowny, oddziałujący na wyobraźnię tekst. Lustro jako przejście samo w sobie nie byłoby takie ciekawe, gdyby nie bohaterka, którą stworzyłaś. Mniam. Czytałam z uśmiechem perfidnej radości na twarzy.
Jeśli jest coś, czego miałabym się przyczepić, to fakt, że to taki skraweczek historii. Rozumiem, że to jest zamknięta całość, ale coś takiego mogłoby być w sumie fragmentem czegoś większego... Samo w sobie pozostawia uczucie niedosytu.


Cytat:Pomieszczenie nie było duże i wręcz zdawało się absolutnie wyrywać spośród milinów innych.
Jedno to to, co podkreśliłam. Drugie to „wyrywanie się”, które tu wygląda dziwnie. POmieszczenie wyrywa się z innych licho wie czego. Hymmmmm.
Cytat:Z niezwykłą szybkością znalazła się przy komodzie i chwyciła wazon, który, przynajmniej do tej pory, ze stoickim spokojem odpoczywał na komodzie.
Raczej nieuzasadnione powtórzenie.
Cytat:Dziewczyna rzuciła go o podłogę
Nim o podłogę.

š = sz
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.11.2011 18:15 przez Marša.)
17.11.2011 18:15
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gasp Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 77
Dołączył: 14-05-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #6
RE: Słodka Idiotka
Cóż...
Mam mieszane odczucia.
To jest całość jak rozumiem?
Czytało się wcale przyjemnie, ale obawiam się, że odrobinę bezcelowo. Przedstawia nam bohaterkę która, jakby się głębiej przyjrzeć, wcale nie jest szczególnie wyjątkowa (oczywiście porównując z innymi postaciami literackimi) i... tekst się kończy. Mandy wygląda dla mnie zbyt znajomo, żeby sama w sobie wzbudzać we mnie emocje, a nic więcej się tutaj nie dzieję i zostaję właściwie z niczym - przeczytałem, komentuję, zapomnę. A szkoda, Mandy ma potencjał.
Będziesz jeszcze pracować nad nią?

"Może czasem warto mieć ambicje... Coby być..."
19.11.2011 17:39
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ghar'Amel Online
Złoty Róg Obfitości
*

Liczba postów: 406
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #7
RE: Słodka Idiotka
Gasp, nie mam pojęcia. Wprawdzie to miało być tylko takie ot, jednoczęściowe, ale myślę, czy może pisać dalej. I chyba to zrobię, jeśli tylko uda mi się wydumać dalszą fabułę, bo póki co, to mam pustkę w głowie.

Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
19.11.2011 17:49
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dolar Offline
Bloodholic
Użytkownik

Liczba postów: 258
Dołączył: 13-08-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #8
RE: Słodka Idiotka
Niech żyje AniaR.
Czyta się szybko, wzrok pędzi i pędzi.
Opisy całkiem przyjemne, nie mam wrażenia że pięćdziesiąty raz czytam to samo zdanie.
Literówek nie szukałem, bo chemię wkuwałem przed chwilą i nie mam ochoty.
Wszystko niby fajnie, jedno, olbrzymie zastrzeżenie.
CZEMU TO, DO DIABŁA, JEST TAKIE KRÓTKIE?!
21.11.2011 22:56
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Joa Offline
Zaglądający na forum
Użytkownik

Liczba postów: 27
Dołączył: 18-03-2012
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #9
RE: Słodka Idiotka
Bardzo fajnie się czyta, wspominałam już o tym na czacie. Miłe, przyjemne, aczkolwiek chcę więcej, bo może być ciekawie. Ot, taka historyjka na poprawę humoru może? Na dowartościowanie się, bo "nie jestem taką Słodką Idiotką"?
Czekam na więcej Smile
21.03.2012 22:29
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ghar'Amel Online
Złoty Róg Obfitości
*

Liczba postów: 406
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #10
RE: Słodka Idiotka
Na więcej raczej nie ma co czekać, bo to jeden z tych tekścików pisanych pod wpływem pogodny, albo jakiegoś tchnienia ciepełka, bo tak patrzę na datę i widzę, że to z lipca twór.
Raczej na poprawę humoru, coby sobie umilić dzionek takim lekkim opowiadankiem o takowej istotce, która sumieniem nie grzeszy, ani dobrocią. Człowiek może sobie pomyśleć: Jezu, jaka jędza. Cieszę się, że nigdy jej nie spotkałem, ani nie jestem taki...
Dziękuję ślicznie ^^

Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
21.03.2012 22:53
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: