Witam i zapraszam do nowej zabawy forumowej

Na czym ona polega? Ano, mamy sobie taki na przykład krótki, dobrze znany utwór...
Wlazł kotek na płotek i mruga
Taka to piosenka niedługa
Wlazł kurek na murek i pieje
Nikt się z tej piosenki nie śmieje
Nasze zadanie to stworzyć stylizacje powyższego, krótkiego utworu na modłę jakiegoś znanego pisarza (w prozie lub wierszem, jak kto woli).
Ja może zacznę, kto zgadnie przejmuje kolejke

Coś łatwego na początek:
Wlazł kotek na płotek i uśmiechnął się paskudnie. Zerknął przy tym na swoje odbicie w kałuży. Ależ ja mam paskudny uśmiech, pomyślał. Ależ ja jestem paskudny, więc tak teraz wyglądam? Zaraza…
Poczuł nagle ogarniającą go senność i w tej samej chwili zauważył stojący niedaleko, niezajęty przez nikogo murek. Momentalnie na niego wskoczył, przeciągnął się i ułożył.
- Hej ty, kociaku bury, co ty robisz na moim murku?
Kotek podniósł leniwie jedno oko i zauważył wpatrującego się w niego gniewnie kurka.
- Leżę sobie.
- To mój murek, ty, kociak, powinieneś sobie stąd iść. Bo może ci się stać coś bardzo niedobrego. Idź stąd.
Kotek zastanowił się przez chwilkę, sprawdził, czy pazury gładko wychodzą.
- Nie mam zamiaru.
- Sam tego chciałeś, chodź i walcz.
- Nie będę się z tobą bił.
- A to niby czemu, ty durny kocie? No, obraziłem cię już, czego więcej chcesz, mam ci napluć do gęby?
- Pluj sobie.
Kurek rzeczywiście złożył dziób jak do plunięcia. Patrzył przy tym w oczy kotka, nie na jego łapki. I to był błąd. Kot błyskawicznym susem skoczył na kurka i odepchnął go mocno. Wyminął nieudolny cios skrzydłem i zatopił pazurki w boku kurka. Ten odskoczył i zapiał boleśnie.
- Jeszcze tu wrócę! – pisnął gniewnie. – To nie była moja ostatnia wizyta!
- Tego się właśnie obawiałem – westchnął kotek. – Cała nieprzyjemność po mojej stronie.