Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Teatrzyk cieni
Autor Wiadomość
Maradine Online
Senna Mara
*

Liczba postów: 633
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #1
Teatrzyk cieni
Z dedykacją dla Kan-chan :)

Teatrzyk cieni


Długie, upiorne cienie igrają na ceglanej ściance. Pod nogami złowieszczo skrzypią deski zbutwiałej podłogi. Kurz, stary jak sama ludzkość, tłumi nieco ten dźwięk, jednak nadal pozostaje on doskonale słyszalny w pustej przestrzeni.
Przez wszechobecną ciemność przedziera się z uporem migotliwy płomyk lampy naftowej, trzymanej przez bladą niczym śmierć kobietę, przemierzającą ostrożnie pomieszczenie. Jeden krok, stop. Drugi krok, trzeci, stop. Czwarty krok… Stłumiony okrzyk przerażenia, kiedy przez przypadek następuje na gumową zabawkę, która w odpowiedzi wydaje z siebie ostry dźwięk raniący uszy. Spod podgniłej szafy wyskakuje czarny kształt o ostrych pazurach i spiczastych kłach, błyskających w mroku. Wielkie ślepia na chwilę rozjarzają się, odbijając światło, a zaraz potem potwór znika w ciemności.
Kobieta podchodzi do szafy. Wygląda, jakby wiedziała, że nie powinna. Jakby gdzieś w środku wszystko w niej krzyczało „nie rób tego!”, jak podczas oglądania horrorów. Ale w horrorach bohaterowie zawsze robią to, czego nie powinni. Drżącą dłonią sięga do zaśniedziałej gałki, przekręca… Drzwi umocowane na zardzewiałych zawiasach jęczą i samoistnie, choć nieco opornie, otwierają się na zewnątrz. Ze środka bucha chmura kurzu, na niewidocznym wietrze kołyszą się srebrzyste smugi lepkich pajęczyn. Mrok w tamtym miejscu jakby gęstnieje, wiadomo, że zaraz coś się wydarzy…
Z cichym, podobnym do ptasiego lotu szumem, coś wypada z wnętrza wprost na kobietę. Ta odskakuje nieporadnie, zbyt przerażona, by krzyczeć. Zwłoki, spowite w brudne szmaty, na których widać zaschniętą krew, z łomotem upadają u jej stóp. Płomień lampki nagle jakby rośnie, oświetlając więcej przestrzeni. Mrok ustępuje, ukazując swe tajemnice. Dookoła, niektóre do połowy ukryte jeszcze w cieniu, leżą inne ciała, posiniaczone, pokrwawione, ze zmasakrowanymi twarzami o szeroko otwartych, martwych oczach, wpatrujących się przed siebie w poszukiwaniu dalszej drogi.
Kobieta cofa się na chwiejnych nogach, zakrywa dłonią usta. Gdzieś rozlega się odgłos powolnych kroków. Długie, upiorne cienie wciąż igrają na ceglanej ściance. Pod nogami złowieszczo skrzypią deski zbutwiałej podłogi. Kurz, stary jak sama ludzkość, tłumi nieco ten dźwięk, jednak nadal pozostaje on doskonale słyszalny w pustej przestrzeni. Czy ten ktoś, lub coś, co tu zmierza, jest sprawcą tej masakry? Czy idzie na spotkanie kolejnej niewinnej ofierze? W głowie mimowolnie rozbrzmiewa najstraszniejsza wyobrażalna muzyka, wwiercając się w uszy. Skrzypienie wydaje się głośniejsze, coraz bardziej nieuniknione staje się. to nadchodzące spotkanie...
Nagle skądś ponownie wybiega stwór o błyszczących pazurach i rozjarzonych ślepiach, wprost pod nogi kobiety. Ta podskakuje z krzykiem, pełnym raczej zaskoczenia, niż przerażenia. Ten moment rozproszenia wystarczył, by…
- Niech ktoś w końcu zabierze stąd tego kota! Światło! Robimy powtórkę!
Aktorzy podnieśli się ze sceny.

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.01.2012 23:04 przez Maradine.)
13.01.2012 22:15
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Kanterial Offline
Flynn Lives
Użytkownik

Liczba postów: 332
Dołączył: 26-11-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #2
RE: Teatrzyk cieni
Mmmm.

Nie wiem, co napisać. Mam mieszane uczucia. Technicznie, tekst jest bardzo ładny, bo i poprawny, i porządnie napisany, nie nudzi, powiedziałabym nawet, że miejscami oddaje całą atmosferę... Najbardziej podobał mi się czwarty akapit. To jest, był po prostu najlepszy. A co do przesłania...
Hmm. Aż takiej głębi chyba nie ma, żeby coś przemyśleć, uświadomić sobie... Raczej przypomina, że nie wszystko jest takie, jakim czasami wydaje się być. I... podobał mi się. Krótki, przyjemny. Nie zaintrygował mnie tak bardzo, jak inne Twoje prace, Maro, ale był równie zajmujący. Szkoda, że tak go mało... No, ale po co więcej, skoro taki ma być? xD

Ech... no i przyznam się, że to moja wina, że nie zrobił takiego wrażenia, jakie powinien był. Dlaczego? Otóż dlatego, że jak tylko załadowała mi się strona, to tak się zdziwiłam ilością, że od razu zjechałam na sam dół, sprawdzić, czy przypadkiem nie ma czegoś jeszcze... I wyłowiłam oczami słowo "kot". Nie specjalnie! Nie czytałam nawet! Ale... Ech, szkoda gadać. No a potem stwór wyskoczył, a ja już wiedziałam... To się nazywa mieć szczęście -.-

Dziękuję za dedykację. Kończąc... Lubię wszystko, co napiszesz, ale oznajmiam bez wahania, że umiesz pisać o niebo lepsze kawałki. I lecę dać 4 gwiazdki.

[Obrazek: 4444.gif]
"No oczywiście, że wolałbym biznes klasę. Ale mi to w sumie obojętne, to nie ja będę musiał kłaść się na podłodze, to nie po mnie będą deptać..."
13.01.2012 22:28
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ghar'Amel Online
Złoty Róg Obfitości
*

Liczba postów: 406
Dołączył: 24-02-2011
Reputacja: 3
Pozytywna
Post: #3
RE: Teatrzyk cieni
Pierwszy akapit jest też w piątym akapicie. Rzucił mi się do oczu ten kurz niczym ludzkość.
Czytając, przypomniał mi się inny tekst "Zjedzą mnie!". Tutaj też coś jest w rzeczywistości inne, niż mogłoby się wydawać.
Na początku wydawało mi się, że tekst jest bardziej psychologiczny, niż deszczowy Tongue. Ale to byłą tylko cisza przed burzą, bo akcja się rozkręciła. Były ciała, strach (nie mój, ale owej kobiety ^^) i kot... Kot był najlepszy. Ale te zwierzęta już tak mają, że chodzą własnymi drogami.
Tekst mi się podobał. Ot, takie króciutki coś, co można przeczytać pomiędzy masą innych, długich tekstów.

Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.
14.01.2012 11:58
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,614
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #4
RE: Teatrzyk cieni
Cytat:Czwarty krok… stłumiony okrzyk przerażenia,
wielka.

Cytat:wpatrujących się w dal w poszukiwaniu dalszej drogi.
Zgrzyt. Może "przed siebie"?

Od samego początku (dobrze dobrane pierwsze słowa) siedzi się w skupieniu i napięciu, czekając co będzie dalej. Aż dreszcz przechodzi po karku. I od początku, znając już takie teksty, wiedziałam, że trzeba się na końcu spodziewać spodziewanego, ale czego, to już nie wiadomo, dlatego zaskoczenie i tak było miłe.
Kurz stary niczym ludzkość, wspomniany ponownie, był chyba zabiegiem celowym, jednak na taki nie wygląda, a raczej jakbyś zapomniała, ze już o nim pisałaś. To chyba jedyny minus treści.
16.01.2012 14:50
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Online
Senna Mara
*

Liczba postów: 633
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #5
RE: Teatrzyk cieni
Kurz celowy, w sensie "nic się nie zmieniło".

Dziękuję za komentarze Smile

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
16.01.2012 18:12
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,614
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #6
RE: Teatrzyk cieni
Ach, no ale i tak wygląda to jak napisałam. Może gdyby dopisać, że właśnie "wciąż/dalej", to byłoby bardziej ok.
16.01.2012 18:19
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cosinus Offline
Zigermar
Użytkownik

Liczba postów: 496
Dołączył: 26-09-2010
Reputacja: 1
Pozytywna
Post: #7
RE: Teatrzyk cieni
Jak już Kan napisała, pod względem technicznym tekstowi nie można nic zarzucić, czyta się bez żadnych zacięć, no i błędów nie ma (no ale w takiej miniaturce to ciężko, żeby były Blink).
Co do samej treści, to gdzieś mniej więcej w połowie zadałem sobie pytanie: "zaraz, zaraz, ale jaki był tytuł tej miniaturki?" i postanowiłem, że uwierzę, że tu naprawdę chodzi o teatr, ale i tak byłem ciekawy jak to zakończysz. Tekst nie ma też jakieś specjalnej pointy, tak jak ostatnio zamieszczane na forum "filozofowania" Blink, ale na pewno nie jest o minus, trzeba czasem poczytać coś lekkiego, przyjemnego i właśnie tak postrzegam "Teatrzyk cieni".
A wracając do morału, to może jednak można dostrzec jeden, Kan pisała: "Raczej przypomina, że nie wszystko jest takie, jakim czasami wydaje się być." A mnie się wydaję, że mówi też trochę o tym, że nie wolno kierować się pozorami i wierzyć we wszystko co widzimy, słyszymy, co inni próbują nam wmówić, podchodzić do życia z dystansem, bo nawet kiedy wszystko wydaję się być zaplanowane, to nagle wyskoczy nam taki "kot" i bęc.

Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał dupy profesorom i opierd*** się przez 4, 6 czy 8 lat? [...] Jakie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?
— William Wharton

Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją.
— Woody Allen

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
— George Bernard Shaw
16.01.2012 23:42
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Marša Online
wredne maleństwo
Moderator

Liczba postów: 378
Dołączył: 08-11-2011
Reputacja: 11
Niebiańska
Post: #8
RE: Teatrzyk cieni
Sympatyczne. Nie jest to lektura, która wciąga po uszy i wypluwa przeżutym, ale jako scenka sprawdza się bardzo dobrze. Narracja wprowadza w klimat, trochę przerysowany już na początku, trup się ścieli i ten „teatrzyk” sprawił, że zaczęłam się zastanawiać o co tu loto. I się dowiedziałam. :) Bardzo fajne zakończenie. Krótko, na temat i wywołało u mnie takie: eeeejjjj, kicuuuur xD Fajna gra z czytelnikiem. Zainteresować go czy tu zaraz kolejny trup nie padnie, i przywalić mu cięciem w poprzek wybujałej wyobraźni... - w moim przypadku się sprawdziło. ^___^
Miły tekst do przeczytania na komórce wisząc nad czajnikiem z wodą na kawę :D dziękuję za ten umilacz czasu.

š = sz
17.01.2012 12:15
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maradine Online
Senna Mara
*

Liczba postów: 633
Dołączył: 15-02-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #9
RE: Teatrzyk cieni
Dzięki ^^

Soba, chyba masz rację, pomyślę nad tym :D

[Obrazek: scaled.php?server=41&filename=wo...es=landing]
17.01.2012 19:29
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
van Tesse Offline
Kusicielka
Użytkownik

Liczba postów: 216
Dołączył: 19-11-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #10
RE: Teatrzyk cieni
Nawet nawet. Smile
Tekst mnie zaciekawił. Ładnie opisałaś całą scenę. W ogóle fajny motyw i pomysł.
Wykonanie też świetne, więc tekst oceniam na 5+ Smile

Nie wiem, co jeszcze mogę powiedzieć... O, wiem! Bardzo to realistycznie opisane. Gdy czytałam, czułam się, jakbym tam była.

Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...



Chciałbyś/chciałałabyś poczytać coś mojego?
Znajdziesz to tu
:
<klik>
19.01.2012 17:59
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: