Witaj w serwisie literackim Literka.info!

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami.
~Oscar Wilde


Przed zarejestrowaniem się, koniecznie zajrzyj do REGULAMINU!
Prosimy o uzupełnianie spisu treści!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zaklinaczka kruków
Autor Wiadomość
Vipera Offline
Słodka żmija
*

Liczba postów: 778
Dołączył: 03-07-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #1
Zaklinaczka kruków
Mogą występować elementy agresji oraz erotyki!



Akcja "Zaklinaczki" rozgrywa się w tym samym świecie co "Dziedziczki Ognia".

Prolog - poniżej
Rozdział 1
Część 1

"Zaklinaczka kruków"



Prolog


Nadszedł wieczór. Czerń coraz szybciej zalewała miasto, uwydatniając jasne gwiazdy na zachmurzonym niebie. Nadchodziła szkarłatna noc. Ta, wzbudzająca strach matek nienarodzonych dzieci i zachwyt magów całego świata. Był to czas magii i siły, zdarzający się jedynie raz do roku. Wilki zasiadały na wzgórzach okrytych czerwoną poświatą i wyły długo, zwracając pyski w stronę mniejszego z księżyców.
W jednym z domostw rozbrzmiał kobiecy krzyk, zagłuszając szum zimowego wiatru. Zaniepokojony mąż chodził nerwowo po pokoju, co chwila zerkając na wielki, drewniany zegar wiszący nad kominkiem. Ogień trzaskał w palenisku, swym dźwiękiem jeszcze bardziej stresując gospodarza.
Przygryzając dolną wargę, spojrzał za okno na błyszczący, szkarłatny księżyc. Przeklął cicho, czując w ustach gorzki smak krwi. Strach już całkowicie zawładnął jego ciałem. Gdyby dziecko urodziło się w terminie, wszystko byłoby w porządku i cała rodzina spałaby spokojnie. Niestety, ciąża przedłużyła się, a rozwiązanie przypadło właśnie na tę noc. Modły co dzień nic nie pomogły... Żeby chociaż chłopiec.
Żeby chociaż chłopiec! – pomyślał, zerkając po raz kolejny na wskazówki zegara.
Mijała kolejna godzina. Krzyki z sypialni ustały, jednak nerwy zdawały się narastać z każdą minutą. Spacerował po pokoju wte i wewte, nie mogąc usiedzieć na miejscu. Bał się najgorszego. Nie chciał stracić pociechy, martwić się i wyczekiwać dnia, kiedy jej życie dobiegnie końca. Jego żona była zbyt delikatna i wrażliwa, nie zniosła by tego.
W tym samym momencie drzwi otworzyły się z hukiem, a do pomieszczenia wpadł zziajany posłaniec. Mężczyzna odwrócił się gwałtownie, patrząc na chłopca z nadzieją.
– Dziewczynka, panie! – wydyszał. – Proszę ze mną. Żona chce pana widzieć.
Czując coraz szybsze bicie serca, ruszył korytarzem do sypialni znajdującej się na jego końcu. Próbował uspokoić oddech, w duchu prosząc Nelenis o litość nad jego rodziną. Małżonka tak bardzo chciała mieć jeszcze jedno dziecko, nie chciał aby cierpiała z powodu legend.
Zatrzymał się przed progiem, sam nie wiedząc dlaczego. Starł dłonią pot spływający po czole i biorąc głęboki wdech, zajrzał do środka. Ciemnowłosa kobieta leżała na ogromnym łożu, trzymając na rękach drobne zawiniątko. Jej twarz ukazywała zmęczenie, lecz była radosna. Nie widział rozpaczy, a więc może bogini wysłuchała próśb i w końcu odepchnie od siebie strach.
Odchrząknął, po czym wszedł do sypialni, kierując się w stronę łóżka.
Służba wyszła pospiesznie z pokoju, aby rodzice mogli nacieszyć się nową członkinią rodziny. Mężczyzna usiadł na skraju łóżka, chwytając delikatną, bladą dłoń żony. Ta odwróciła głowę i spojrzała na niego z uśmiechem.
– Mamy córeczkę, kochanie – powiedziała cicho.
– A czy... czy otworzyła już oczy? – zapytał szeptem, mąż.
– Jeszcze nie. Myślę, że potrzebuje trochę czasu.
– Czyli nie możemy być jeszcze pewni...
– Och, przestań! – Zmarszczyła brwi. – Nie możemy wierzyć we wszystkie legendy!
Dziecko zapłakało, reagując na podniesiony głos matki. Kobieta przytuliła córkę troskliwie, głaszcząc ją po ledwo widocznych włosach.
– No już, już. Nie płacz maleńka – wyszeptała.
Mąż pochylił się nad łóżkiem, odsłaniając skrawek koca, w który zawinięty był noworodek. Nagle wstrzymał oddech, zabierając pośpiesznie dłoń. Dziewczynka otworzyła powoli powieki, wbijając w ojca zaciekawione spojrzenie.
– Och, na bogów! – jęknęła kobieta.
– Nelenis, dlaczego? – wykrzyknął, chowając twarz w ramionach. – Dlaczego nam to zrobiłaś?!

!Nie masz zamiaru skomentować - NIE CZYTAJ!
Uszanuj czyjąś pracę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2012 23:25 przez Vipera.)
08.01.2012 22:44
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Literkowy Sponsor
Cosinus Offline
Zigermar
Użytkownik

Liczba postów: 496
Dołączył: 26-09-2010
Reputacja: 1
Pozytywna
Post: #2
RE: Zaklinaczka kruków
Żadnych błędów nie zauważyłem, może ich nie ma, albo nie są na tyle ewidentne bym je dostrzegł.
Na razie nie wiele można powiedzieć o samym tekście bo to w końcu tylko prolog, ale spróbuję.
Pierwszy akapit wprowadzą nas w atmosferę tajemniczości, czytelnik domyśla się, że tej niezwykłej nocy musi się wydarzyć coś nadzwyczajnego. Akcja szybko przenosi się do czyjegoś domu, zostajemy skonfrontowani z legendą, której treść możemy sobie tylko wyobrażać (pomocny może być tytuł?). Autorka próbuje jeszcze nas zwodzić słowami kobiety: "Nie możemy wierzyć we wszystkie legendy!", choć i tak wszyscy już wiedzą co musi się wydarzyć.
To takie moje odczucia po przeczytaniu tego prologu, swoją drogą całkiem zgrabnego i wciągającego. Potrafiłaś zaciekawić czytelnika (w mojej osobie Smile), jednocześnie uchylając tylko leciutka rąbka tajemnicy, że się tak wyrażę. Gratuluję.

Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał dupy profesorom i opierd*** się przez 4, 6 czy 8 lat? [...] Jakie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?
— William Wharton

Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją.
— Woody Allen

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
— George Bernard Shaw
08.01.2012 23:33
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Kanterial Offline
Flynn Lives
Użytkownik

Liczba postów: 332
Dołączył: 26-11-2011
Reputacja: 4
Pozytywna
Post: #3
RE: Zaklinaczka kruków
Cytat:Nie widział rozpaczy, a więc może bogini wysłuchała próśb i w końcu odepchnie od siebie strach.
Moim zdaniem brzmi, jakby to bogoni miała odepchnąć strach. A chodzi chyba o tego gościa? Ale nie wiem...
Cytat:– A czy... czy otworzyła już oczy? – zapytał szeptem, mąż.
Bez przecinka. I... Duża po wielokropku?
Cytat:wykrzyknął, chowając twarz w ramionach.
Mmm, w dłoniach... Bo w ramionach byłoby ciężko, c'nie? xD

Cóż. Dobrze się czyta. Krótkie, ale fajne. Nie idzie się nudzić dzięki temu. A przy okazji - intryguje lekko. Się człowiek zastanawia, co ona ma takiego w tych swoich oczach. No, cięzko mi coś więcej napisać. Strona techniczna zasługuje na oklaski, bo błędów nie było prawie. Choć to takie krótkie, że ciężko byłoby komuś doświadczonemu zrobić ich wiele, mam rację? xD To wstęp, więc nie pozostaje mi nic innego, niż czekać na pierwszy rozdział.

Ogromne łoże i posłaniec wskazywałyby, że to jakaś wysoko położona rodzina... Tak?

[Obrazek: 4444.gif]
"No oczywiście, że wolałbym biznes klasę. Ale mi to w sumie obojętne, to nie ja będę musiał kłaść się na podłodze, to nie po mnie będą deptać..."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2012 23:38 przez Kanterial.)
08.01.2012 23:38
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vipera Offline
Słodka żmija
*

Liczba postów: 778
Dołączył: 03-07-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #4
RE: Zaklinaczka kruków
Cytat:Akcja szybko przenosi się do czyjegoś domu, zostajemy skonfrontowani z legendą, której treść możemy sobie tylko wyobrażać (pomocny może być tytuł?).
Niekoniecznie ;p

Cytat:Ogromne łoże i posłaniec wskazywałyby, że to jakaś wysoko położona rodzina... Tak?
Właśnie tak.


Dziękuję bardzo za komentarze Smile
Cieszę się, że zaciekawiłam.

!Nie masz zamiaru skomentować - NIE CZYTAJ!
Uszanuj czyjąś pracę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.01.2012 09:20 przez Vipera.)
09.01.2012 09:19
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,614
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #5
RE: Zaklinaczka kruków
Cytat:Ta, wzbudzająca strach matek nienarodzonych dzieci i zachwyt magów całego świata.
Zgrzytnął mi ten przecinek, choć tak myślę, czy bez niego też by nie zgrzytało... Hmm.


Cytat:nie chciał aby cierpiała z powodu legend.
Na początku myślę sobie, że to coś bardziej współczesnego, ale kolejne opisy jakoś dały do zrozumienia, że nie bardzo, a przy tym cytacie to w ogóle "łał i ja chcę dalej", i jeszcze te oczy... Idąc przez tytuł, podejrzewać mogę, że oczy jej zatem były czarne jak krucze... A na pewno coś było z nimi nie tak ^^
Albo jednak tak?
09.01.2012 10:08
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vipera Offline
Słodka żmija
*

Liczba postów: 778
Dołączył: 03-07-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #6
RE: Zaklinaczka kruków
Soba napisał(a):Albo jednak tak?
Nie zgadłaś Tongue

Powiem tak. Akcja z prologu nie ma nic wspólnego z tytułem Tongue

Dziękować!

!Nie masz zamiaru skomentować - NIE CZYTAJ!
Uszanuj czyjąś pracę.
09.01.2012 13:22
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,614
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #7
RE: Zaklinaczka kruków
Napsiałam, że jest z oczami cos nie tak, albo jest z nimi w porządku, więc coś musi być poprawne ;p
09.01.2012 13:30
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vipera Offline
Słodka żmija
*

Liczba postów: 778
Dołączył: 03-07-2010
Reputacja: 2
Pozytywna
Post: #8
RE: Zaklinaczka kruków
Ja to zrozumiałam jako oczy krucze.

!Nie masz zamiaru skomentować - NIE CZYTAJ!
Uszanuj czyjąś pracę.
09.01.2012 13:31
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sylar Offline
the truth
*

Liczba postów: 2,614
Dołączył: 31-05-2010
Reputacja: 10
Niebiańska
Post: #9
RE: Zaklinaczka kruków
No bo tak myślałam, ale potem, z niepewności własnie, dopisałam, ze "coś" jest z nimi nie tak lub tak ^^ No w kazdym razie, nutka niepewności jest, czyli kwintesencja dobrej pracy, jak zawsze, zachowana.
09.01.2012 13:34
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
tomek11 Offline
Piszący opowiadania
Użytkownik

Liczba postów: 56
Dołączył: 10-12-2011
Reputacja: 0
Neutralna
Post: #10
RE: Zaklinaczka kruków
Świetny prolog. Bardzo mnie wciągnął i zaciekawił. Błędów nie zauważyłem. Oczywiście czekam na więcej i mam nadzieję, że będzie tak samo udane.

tomek11, dołączył do nas dnia 10-12-2011 - Witam wszystkich Smile
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.01.2012 15:42 przez tomek11.)
09.01.2012 15:39
      Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: